Tylko w grudniu w USA ubyło ponad pół miliona etatów (524 tysiące).
W całym 2008 r. pracę w USA straciło 2,6 miliona osób, z czego aż 1,9 miliona w okresie od września. Tak wielkiego wzrostu nie było od czasu zakończenia II wojny światowej, kiedy demobilizowano gospodarkę wojenną. Wówczas pracę straciło 2,75 miliona osób.
- Zapowiada się wielki spadek wydatków i zaufania konsumentów. Dane sugerują długą i ciężką recesję – uważa John Silvia z Wachovia.
- Tracimy pół miliona miejsc pracy miesięcznie, jeśli rząd natychmiast nie zareaguje, to sytuacja będzie się pogarszać – ostrzega Mark Zandi, starszy ekonomista z Moody's Economy.com.
Wedle agencji zatrudnienia ADP grudzień był rekordowym miesiącem pod względem spadku zatrudnienia w sektorze prywatnym (-693 tysiące).
Zwolnienia obejmują wszystkie branże poza sektorem państwowym, służbą zdrowia i oświatą. Administracja rządowa zatrudniła 7 tysięcy osób, a w edukacji i ochronie zdrowia przybyło 45 tysięcy pracowników. Kto zwalniał:
[ul][li]Budownictwo: -101 tysięcy[/li]
[li]Produkcja: -149 tysięcy [/li]
[li]Usługi: -113 tysięcy[/li]
[li]Handel: -66 tysięcy[/li]
[li]Turystyka i wypoczynek: -22 tysiące[/li]
[li]Finanse: -14 tysiące[/li][/ul]
[i]bloomberg, reuters[/i]