Amerykański prezydent powtórzył w wystąpieniu w nowojorskiej organizacji non-prolit Economic Club krytyczne słowa o polityce handlowej Unii Europejskiej, stwierdził, że ma ona „okropne” bariery nieuczciwe wobec amerykańskich producentów. — Unia Europejska bardzo, bardzo trudna. Bariery, jakie postawili są okropne, okropne. Pod wieloma względami gorsze niż Chiny — cytuje Reuter. 

Na tym skończył się wątek europejski w jego wystąpieniu poświęconym gospodarce amerykańskiej, która dzięki jego polityce zaczęła rosnąc i zwiększać zatrudnienie. Według Bloomberga to główny wątek kampanii Trumpa o reelekcję w 2020 r.

- Dotrzymaliśmy naszych obietnic i przekroczyliśmy nasze oczekiwania o bardzo duży margines — powiedział niemal 1300 uczestnikom lunchu w hotelu Hilton w Nowym Jorku. — Zakończyliśmy wojnę z amerykańskimi robotnikami, powstrzymaliśmy atak na amerykański przemysł, i zapoczątkowaliśmy taki boom gospodarczy, jakiego nie widziano nigdy wcześniej — cytuje Yahoo Finance. - Zanim objąłem urząd, Kongresowe Biuro Budżetu przewidywało, że do dziś w 2019 powstanie mniej niż 2 mln miejsc pracy. Moja administracja stworzyła niemal 7 mln. Pobiliśmy trzykrotnie te przewidywania!

Trump skorzystał z okazji, by ponownie skrytykować politykę banku centralnego USA. — Nie jestem prezydentem świata, jestem prezydentem naszego kraju. Fed nie pozwala nam grać w tej grze. Gdyby pracował z nami, moglibyśmy dodać do tych liczb dalsze 25 proc., gwarantuję. Wszyscy popełniamy błędy — powiedział.

Poruszył też temat handlu, skrytykował „katastrofalne umowy handlowe, zachęcające” do zamykania amerykańskich zakładów i wyprowadzania z kraju miejsc pracy. Napiętnował „nieudaną klasę polityczną, która sprzedała amerykańskich robotników, amerykańską własność i amerykańskie marzenie”.

Trump powiedział, że Chiny aż „się palą” do zawarcia umowy handlowej ze Stanami, a pierwszy etap szerszego porozumienia jest już na ukończeniu. — Jesteśmy blisko: wkrótce może dojść do istotnej pierwszej fazy umowy. Prezydent przyznał, że nie jest popularny w niektórych krajach, bo twardy z niego negocjator w handlu. — Uprzytomnijcie sobie, co ja robię dla was. To kwestia czasu — cytuje Bloomberg.

Zdaniem prezydenta USA, jego decyzja o wycofaniu się z Paryskiego Porozumienia o klimacie zapewniła wzrost gospodarce amerykańskiej. Uznał to porozumienie za nieuczciwe, bo „nasza gospodarka straciłaby biliony, biliony dolarów”.

14 listopada mija drugi termin decyzji Waszyngtonu o stawce celnej 25 proc. na pojazdy z UE i Japonii, ale najpewniej resort handlu odroczy ją o kolejne 6 miesięcy.