Materiał Partnera

Obniżenie stawek VAT odnosi się do cen brutto a nie netto. Pytanie, co zrobią sprzedawcy? Czy nie zmienią cen netto i cena brutto zostanie obniżona czy też cena brutto nie ulegnie zmianie a sprzedawcy zmodyfikują ceny sprzedaży?

Właściciele biznesów powinni stale monitorować zmieniające się otoczenie prawno-podatkowe. Równolegle należy na bieżąco monitorować własne koszty - zarówno surowców jak i paliw. Bieżące monitorowanie foodcostu oraz marżowości poszczególnych pozycji własnej oferty w przypadku punktów gastronomicznych - nawet codzienne - staje się powoli koniecznością. Warto rozważyć wdrożenie narzędzi umożliwiających jak najprostsze i najszybsze zarówno monitorowanie własnej oferty jak i analizy biznesowej w ujęciu historycznym. – mówi Marcin Marciniuk, Product & Support Manager Dotykačka.

Zmiany zachowań klientów są możliwe do prześledzenia i na podstawie takich analiz można przeprowadzić optymalizację ofertową (a co za tym idzie kosztową i przychodową). Firmy, które jeszcze tego nie zrobiły powinny rozważyć zaznajomienie się z możliwościami jakie przed nimi stoją w kontekście obecności on-line.

Dodatkowo należy przy tego typu operacji uwzględnić problem „schodka podatkowego" dotyczącego kas fiskalnych przy zmianach stawki VAT. Jest to zabezpieczenie w urządzeniach fiskalnych przed obniżaniem a następnie podwyższaniem podatku VAT. W dużym uproszeniu: Jeżeli mamy produkt ze stawką VAT większą od zera i tą stawkę na tym produkcie wpierw zmniejszamy a następnie podwyższamy - jest to działanie niedozwolone i urządzenie fiskalne w momencie wykrycia podwyższenia stawki VAT zablokuje sprzedaż takiego produktu. Jest to zapisane w wymogach technicznych urządzeń fiskalnych. – dodaje Marcin Marciniuk.

Jest kilka sposobów na jego ominięcie. Pierwszym jest wysłanie urządzenia fiskalnego do producenta celem zresetowania bazy danych towarów. Niestety jest to rozwiązanie kosztowne jak i czasochłonne. Drugim rozwiązaniem jest zmiana nazwy towaru. Urządzenia fiskalne rozpoznają towar po jego nazwie. Także można na przykład dodać znak specjalny typu kropka na końcu nazwy.

Należy jednak bardzo uważać, gdyż w urządzeniu (w jego pamięci) dalej będzie produkt "bez kropki" z przypisaną stawką 0 proc. i jego nie można sprzedawać - będzie to wykroczenie fiskalne. Także pracownicy muszą być dokładnie przeszkoleni jak produkty spożywcze mają "nabijać" na kasę. Do tego należy każdy produkt zmienić w kasie fiskalnej. Jest to czynność bardzo czasochłonna i również kosztowa. Problem ten dotyczy głównie użytkowników kas fiskalnych. W przypadku użytkowników systemu POS edycja nazwy jest bardzo prosta a jednocześnie pracownik nie będzie miał dostępu do "starego" produktu ze stawką VAT 0 proc. także nie istnieje ryzyko błędnej sprzedaży. – dodaje Marcin Marciniuk.

Ciężko jest ocenić z dużym prawdopodobieństwem a jedynie możemy spróbować przewidzieć pewne zjawiska. Pierwszą możliwością jest zmiana ceny netto w dniu 1 lutego na wyższą także przy jednocześnie niższej stawce VAT cena brutto nie ulegnie zmianie. Jednocześnie ten sam produkt 1 sierpnia podrożeje w cenie brutto o stawkę VAT - czyli 5 proc. Eksperci sugerują również, iż już 1 lutego przy obniżeniu stawki VAT ceny brutto mogą wzrosnąć o 2-3 proc., także finalna cena brutto w sierpniu będzie jeszcze wyższa.

Kolejnym elementem jaki należy wziąć pod uwagę jest przeprogramowanie kas fiskalnych. Jeśli na czas odpowiednia konfiguracja nie zostanie zaprogramowana a personel nie zostanie przeszkolony - możemy mieć sytuację błędnie naliczanego podatku VAT. Szczególnie dla biznesu będzie to problem w sierpniu - gdy wróci obowiązek stosowania wyższej stawki. I znów - większość tych problemów dotyczy użytkowników kas fiskalnych. Użytkownicy sytemu POS mający drukarkę fiskalną mają dostępne narzędzia zapobiegające takim problemom – dodaje Marcin Marciniuk.

Materiał Partnera