Deweloperzy nacierają na małe miasta. W dużych paraliż

To małe ośrodki napędzają dziś mieszkaniowy boom. W aglomeracjach nastroje są raczej kiepskie.

Aktualizacja: 04.08.2021 06:32 Publikacja: 03.08.2021 21:00

Deweloperzy nacierają na małe miasta. W dużych paraliż

Foto: Adobe Stock

W I połowie 2021 r. w Polsce deweloperzy ruszyli z budową 87,7 tys. mieszkań i uzyskali pozwolenia na postawienie 109 tys. lokali. To rekordowe wartości i imponujące, 32-proc. zwyżki względem dotychczas najlepszych okresów: I połowy 2019 r. (lokale w budowie) i I połowy 2018 r. (pozwolenia).

Czytaj także: Polska powiatowa napędza mieszkaniowy boom

Dlaczego więc, mimo rozgrzanych statystyk, najwięksi deweloperzy mówią o ogromnych trudnościach z rozpoczynaniem inwestycji? Ponieważ działają w największych aglomeracjach, a struktura rynku mocno się zmieniła.

Brak gruntów w wielkich miastach

Jeszcze cztery lata temu zarówno pod względem uruchamianych inwestycji, jak i uzyskanych pozwoleń, sześć największych w kraju aglomeracji odpowiadało za połowę rynku. Obecnie to odpowiednio 32 i 28 proc. Dokładając 60 kolejnych miast na prawach powiatu, udziały wynoszą odpowiednio 62 i 57 proc.

To sygnał, że na realny obraz polskiej mieszkaniówki składa się mnóstwo niewielkich projektów w naprawdę małych ośrodkach.

– W części dużych miast doszło do takiego paraliżu w wydawaniu decyzji budowlanych, że firmy szukają ujścia na mniejszych rynkach. W Warszawie oferta mieszkaniowa jest najniższa od 13 lat – mówi Konrad Płochocki, dyrektor generalny Polskiego Związku Firm Deweloperskich. Organizacja od dawna apeluje o uwolnienie gruntów z zasobów państwowych i samorządowych, by ustabilizować rynek i ceny.

Czytaj także: Ceny nieruchomości rosną. Kupować teraz, czekać, odpuścić?

– Wyparcie deweloperów z dużych miast bardzo szybko odbije się czkawką. Ludzie będą mieszkać pod miastami i tam płacić podatki, choć będą dojeżdżali do centrum, obciążając komunikację publiczną czy system drogowy. Z braku jakościowych mieszkań pojawią nam się oferty rodem z San Francisco: wynajem piwnicy czy garażu na cele mieszkaniowe – ironizuje Płochocki.

Duży popyt w małych ośrodkach

– To małe miejscowości, a nie aglomeracje, borykają się ze strukturalnym brakiem lokali o nowoczesnym standardzie, tymczasem ostatnia dekada pokazała, że są tam solidne podstawy ekonomiczne dla popytu konsumenckiego i inwestowania w wynajem. Tu bowiem lokowane są zakłady produkcyjne czy centra logistyczne – mówi Jan Dziekoński, niezależny ekspert rynku nieruchomości. Rzecz jasna swoje dokładają „domorośli" deweloperzy kuszeni „nadzwyczajnymi" zyskami i „nieskończonym" popytem.

Czy trend się utrzyma? Jarosław Jędrzyński, ekspert portalu Rynekpierwotny.pl, zwraca uwagę na ryzyko depopulacji mniejszych miast, co odnotowują prognozy GUS.

W I połowie 2021 r. w Polsce deweloperzy ruszyli z budową 87,7 tys. mieszkań i uzyskali pozwolenia na postawienie 109 tys. lokali. To rekordowe wartości i imponujące, 32-proc. zwyżki względem dotychczas najlepszych okresów: I połowy 2019 r. (lokale w budowie) i I połowy 2018 r. (pozwolenia).

Czytaj także: Polska powiatowa napędza mieszkaniowy boom

Pozostało 86% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Budownictwo
Rynek najmu mieszkań drzemie. Obudzą go studenci
Budownictwo
Deweloperzy znów budowali dużo mieszkań. Skąd ta zmiana?
Budownictwo
Hamowanie na rynku mieszkaniowym
Budownictwo
Rynek mieszkaniowy na zmniejszonych obrotach
Materiał Promocyjny
Mity i fakty – Samochody elektryczne nie są ekologiczne
Budownictwo
Niepewność wokół programu „Na start”. Jak zareagowały kursy deweloperów?