Steven Mnuchin skomentował wezwanie Grety Thunberg, aktywistki klimatycznej, do rezygnacji z inwestowania w paliwa kopalne. Sekretarz Skarbu USA stwierdził, że ten apel wykazał brak zrozumienia gospodarki i miejsc pracy.

- Po tym, jak ona skończy studia ekonomiczne, może wrócić i nam to wyjaśnić – powiedział, cytowany przez BBC, Mnunchin na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos.

Czytaj także:  Walczą o klimat, a na Davos przylatują prywatnymi odrzutowcami 

Sekretarz Skarbu wpisał się w tym samym w tok rozumowania prezydenta Donalda Trumpa, który we wtorek odrzucił wnioski i wezwania aktywistów klimatycznych określając ich jako „proroków zagłady”. Trump uważa, że aktywiści są zbyt pesymistyczni i powinni się koncentrować na krajach, w których emisje gazów cieplarnianych rosną. Mnunchin krytykując Gretę Thunberg stawiał się w roli obrońcy miejsc pracy.

Greta Thunberg w przemówieniu na Światowym Forum Ekonomicznym wyzwała, do natychmiastowego zaprzestania inwestycji w paliwa kopalne.

- Chcemy tego teraz. Może się wydawać, że domagamy się zbyt wiele i, oczywiście powiecie, że jesteśmy naiwni – mówiła Thunberg.