Reklama

Półtora roku w kolejce na wyjazd do wód

300 tys. Polaków czeka na wyjazd do sanatoriów. Kolejki sięgają 1,5 roku i rosną. Nie wpływa to na zwiększenie zysków uzdrowiskowych spółek. To one płacą za pacjentów NFZ, którzy nagle zrezygnują z leczenia

Publikacja: 28.01.2008 04:09

Półtora roku w kolejce na wyjazd do wód

Foto: Rzeczpospolita

Od dwóch lat nie obowiązuje limit wyjazdów na leczenie uzdrowiskowe. Ludzie przynoszą do NFZ po kilka skierowań wystawionych przez lekarzy. Kolejka rośnie, choć pieniędzy na leczenie uzdrowiskowe przybywa. W 2006 r. przeznaczono na nie 350 mln zł, w 2007 – ponad 392 mln zł. W bieżącym roku NFZ wyasygnuje na sanatoria ponad 520 mln zł. Najwięcej na Mazowszu (82,6 mln zł) i w Wielkopolsce (45,3 mln zł).

Jednak pierwszy turnus 2008 r. był dla uzdrowisk fatalny. Nie dojechało od 10 do 70 proc. skierowanych przez NFZ kuracjuszy. Uzdrowiskowe spółki nie miały czasu na wstawienie zwolnionych miejsc do oferty komercyjnej i same poniosą koszty ich niewykorzystania.

– W naszym wypadku nie dojechało 10 – 11 proc. kuracjuszy, co kosztuje nas ok. 85 tys. zł – podlicza Tadeusz Oryniak, prezes Uzdrowiska Busko-Zdrój SA. Ten zespół uzdrowisk (950 łóżek, 26 tys. kuracjuszy w 2007 r.) leczy najkosztowniej w Polsce. Prezes tłumaczy, że powodem są występujące w Busku i okolicach „bardzo agresywne wody siarczkowe”. Udostępnienie ich i przygotowanie do zabiegów wymaga dużych inwestycji.

– NFZ powinien zwracać uzdrowiskom koszty stałe (jedzenia i noclegów) tych swoich pacjentów, którzy mimo skierowania nie przyjechali na leczenie. To zmusiłoby fundusz do zdyscyplinowania pacjentów – dodaje prezes Buska-Zdrój SA.

Pracownicy oddziałów NFZ potwierdzają, że ludzie potrafią w ostatniej chwili rezygnować z wyjazdu. W oddziale dolnośląskim w listopadzie i pierwszej połowie grudnia zwroty sięgały 70 proc. skierowań. – Ludzie wiedzą, że rezygnacja nic ich nie kosztuje – przyznaje Joanna Mierzwińska, rzecznik oddziału NFZ we Wrocławiu.

Reklama
Reklama

– Do skierowania NFZ pacjent dopłaca od 180 do 480 zł (w zależności od standardu noclegu). Polacy traktują leczenie uzdrowiskowe jak najtańszą formę wczasów. U nas 90 proc. osób chciałoby dostać skierowanie w czerwcu – lipcu do Kołobrzegu. Morze, ładne miasto, no i bezpośredni pociąg z Bydgoszczy – wylicza Eleonora Walkoniak z kujawsko-pomorskiego oddziału NFZ.

W tym oddziale w kolejce po skierowanie do sanatorium czeka ok. 20 tys. osób. Czas oczekiwania sięga 1,5 roku. W oddziale dolnośląskim kolejka liczy 39 tys. osób, na Mazowszu prawie 50 tys. Jeszcze dłuższa (ponad 54 tys. chętnych) jest na Śląsku. Ogółem w Polsce na leczenie uzdrowiskowe czeka ponad 300 tys. osób. – Nasze obiekty są w skali roku wypełnione w 80 proc. Połowę kuracjuszy stanowią pacjenci NFZ. Moglibyśmy ich przyjąć więcej, gdyby fundusz podpisywał wyższe kontrakty. W 2008 r. mamy kontrakt na ok. 7,5 mln zł, o 1,3 mln zł więcej niż w 2007 – mówi Janusz Cisek, prezes Uzdrowiska Krynica-Żegiestów SA. Miejscowość z dobrą bazą narciarską przyciąga do uzdrowiska gości komercyjnych. Podobnie jest z Zespołem Uzdrowisk Kłodzkich SA. Polanica, Kudowa i Duszniki są atrakcyjnie położone w Sudetach, blisko ośrodków narciarskich i granicy z Czechami, co gwarantuje komercyjną klientelę.

Oprócz działalności uzdrowiskowej ZUK prowadzi wytwórnię wód mineralnych Staropolanka. W 2007 r. spółka zainwestowała

5 mln zł w lecznictwo, a 7 mln zł w produkcję. Zysk netto rośnie. W 2006 r. wyniósł 1,4 mln zł. Planowany na 2007 r. – 1,85 mln zł.

– Tzw. niedojazdy osób kierowanych przez NFZ zwiększają koszty. W pierwszym turnusie mieliśmy dużo wolnych miejsc, bo oddziały funduszu za późno wysłały skierowania do pacjentów. Niestety, NFZ nie ponosi za to żadnej odpowiedzialności – mówi Ewa Wróbel, rzecznik ZUK SA.

– Nie mamy danych, ile osób rezygnuje z leczenia uzdrowiskowego – mówi „Rz” Magdalena Caban z Biura Komunikacji Społecznej centrali NFZ.

Biznes
Rada Pracodawców RP powiększona o nowych przedstawicieli biznesu
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Lotnisko Chopina czekają zmiany? Wiele zależy od decyzji rządu
Biznes
Jest decyzja prezydenta Nawrockiego w sprawie Lex Huawei
Biznes
UE stawia na europejskie produkty, presja na Iran, słabe dane z Polski
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama