Reklama

Gaz na Ukrainę bez pośredników

Publikacja: 03.02.2008 23:54

– Ukraina będzie stopniowo rezygnować z usług pośredników w imporcie gazu, gdyż jest to nieopłacalne i niebezpieczne dla krajowego przemysłu – zapowiedziała w sobotę premier Julia Tymoszenko. Dzień wcześniej Rada Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy (RBNiO) poparła strategię jej rządu w sferze bezpośrednich dostaw surowców energetycznych.

Premier Ukrainy niejednokrotnie mówiła, że Kijów powinien zrezygnować z usług pośredników w handlu gazem z Rosją: spółek RosUkrEnergo i UkrGazEnergo, w których ma udziały rosyjski monopolista Gazprom. Pozytywna decyzja RBNiO, która odpowiada za bezpieczeństwo kraju i kontroluje działania rządu, oznacza zielone światło w tej sprawie.

– Przechodzimy na bezpośrednie kontrakty z państwami importerami gazu. Zmiany będą wdrażane stopniowo i nie spowodują zakłóceń w tranzycie rosyjskiego surowca przez terytorium naszego kraju – zapewniła Julia Tymoszenko.

W ciągu najbliższych dziesięciu dni zostanie opracowana strategia niezbędna do prowadzenia rozmów z Rosją i państwami Azji Środkowej (m.in. Turkmenistanem i Uzbekistanem) w sprawie podpisania kontraktów na dostawy surowców energetycznych – napisała gazeta „Dieło”, powołując się na wypowiedź prezydenta Wiktora Juszczenki.

UkrGazEnergo może wkrótce stracić licencję na sprzedaż importowanego gazu na rynku ukraińskim (5,04 mld metrów sześciennych rocznie). Funkcję tę przejmie państwowa firma paliwowa NAK Naftogaz.

Reklama
Reklama

Julia Tymoszenko ujawniła szczegóły kontraktu podpisanego w 2004 r. przez byłego szefa Naftogazu Jurija Bojko (minister paliwa i energetyki w rządzie Wiktora Janukowycza) i spółkę RosUkrEnergo. W umowie, obowiązującej do 2030 roku, przewidziano m.in. tranzyt rosyjskiego gazu przez terytorium Ukrainy w cenie 1,09 dolara za 1000 metrów sześciennych surowca na 100 km.

W 2008 r. rząd Tymoszenko podniósł stawkę za przesył importowanego surowca z 1,6 do 1,7 dol. Niewykluczone, że już w drugiej połowie tego roku wzrośnie ona do 9,32 dol. Eksperci szacują, że wówczas będzie można mówić o opłacalności interesu.

– Cena za tranzyt rosyjskiego gazu jest nieadekwatna do tej, jaką płacimy za ten surowiec. Tracą na tym zarówno ukraińscy przedsiębiorcy, jak i przeciętni Ukraińcy, którzy płacą wyższe rachunki za ogrzewanie czy gorącą wodę – mówił w rozmowie z „Rzeczpospolitą” Ołeksij Iwczenko, szef Naftogazu w latach 2005 – 2006.

RosUkrEnergo dostarcza na Ukrainę 55 mld metrów sześciennych gazu rocznie. Cena surowca z 2006 roku wzrosła z 95 dolarów do 179,5 dol. Julia Tymoszenko oskarżyła pośredników w handlu gazem z Rosji o to, że praktycznie doprowadzili do bankructwa firmy Naftogaz. Zarzuty dotyczyły także sprzedaży surowca pod koniec 2007 roku po znacznie zawyżonej cenie.

Biznes
Rząd rusza z promocją zbrojeniówki, szczyt AI, Ford chce współpracy z Chinami
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
"Tego przemysłu będzie w Europie coraz mniej". Ważnej branży grozi zapaść
Biznes
Europa stawia na niezależność, Polacy znikają z sieci, podatki dochodowe w UE
Biznes
Od edukacji do transformacji – forum NFOŚiGW
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama