Reklama
Rozwiń
Reklama

Polowanie na tanie surowce

Sprzedaż mebli w górę. Utrzymać rentowność będzie jednak trudno

Publikacja: 04.04.2008 02:59

Według prognoz Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Producentów Mebli wartość mebli wytwarzanych w naszym kraju będzie rosła o ok. 10 proc. rocznie. W tym roku zbliży się do 30 mld zł. Po latach względnej stabilizacji dla firm z branży nadeszły niespokojne czasy. Główna przyczyna kłopotów to mocny złoty, gdyż meblarze 80 proc. produkcji eksportują.

– Firmy stają przed koniecznością nieustannej restrukturyzacji. Żeby przetrwać, muszą ciąć koszty i przestawiać się na produkcję wyrobów z wyższej półki, na których można uzyskać lepsze marże. Wiele firm rezygnuje z wytwarzania tanich, mało przetworzonych wyrobów. I ten kierunek będzie kontynuowany – uważa Andrzej Szymański, analityk Domu Maklerskiego BZ WBK.

Najważniejszymi elementami składającymi się na koszty produkcji mebli są drewno, płyty, farby, lakiery, siła robocza i energia. Zarówno surowce, jak i płace w ostatnim czasie mocno poszły w górę i nie ma szans na to, by zaczęły spadać.

– Wyjątkiem jest drewno, które akurat w tym roku powinno potanieć. Surowiec ma u nas już ceny europejskie, więc nie ma dalszej presji na wzrost cen, a wręcz przeciwnie – wyjaśnia Andrzej Szymański.

Prof. Witold Orłowski, główny ekonomista PricewaterhouseCoopers, uważa natomiast, że meblarze powinni rezygnować z prostej, a jednocześnie najbardziej pracochłonnej produkcji, która przynosi najmniejsze zyski. – Firmy powinny się wycofywać z bycia producentem i wybierać rolę organizatora produkcji, który skupia się na wzornictwie, marketingu i wyszukuje na mapie świata miejsca, w których tanio można wyprodukować najprostsze podzespoły. Takie miejsca to np. wschód Europy czy Azja – wyjaśnia Orłowski.

Reklama
Reklama

30 mld zł może wynieść wartość produkcji sprzedanej przemysłu meblarskiego w 2008 roku

Eksperci przyznają, że zakończyć kłopoty eksporterów może tylko wprowadzenie u nas euro. Do tego czasu najlepiej radzić będą sobie ci, którzy od początku stawiali na sprzedaż krajową, np. Black Red White.

– To największa spółka w branży, ale nie jest dla niej reprezentatywna. Większość sprzedaży realizuje w Polsce, tu ma sieć salonów i ofertę, która podoba się polskiemu klientowi. Krajowa sprzedaż mebli rośnie dziś szybko, na Zachodzie zaś nastąpiło wyhamowanie – mówi Hanna Kędziora, analityk DM PKO BP. – Niektóre spółki eksportują po 70 – 80 proc. produkcji. Nie uda im się przekierować takiej ilości wyrobów do kraju. Sprzedaż na Wschód też jest utrudniona ze względu na wysokie cła. Firmy muszą poszukiwać oszczędności, żeby przetrwać – dodaje.

Do czynników sprzyjających polskim zakładom można natomiast zaliczyć bankructwa firm meblarskich w Europie. Jednak żeby je w pełni wykorzystać, polskie przedsiębiorstwa powinny się konsolidować.

– Polski rynek producentów mebli jest bardzo rozdrobniony. W tej sytuacji są one dla siebie konkurencją i mają mniejszą siłę negocjacyjną w rozmowach z zagranicznymi kontrahentami – ocenia Andrzej Szymański.

Biznes
Piece gasną w hutach Rosji. Tysiące hutników traci pracę
Biznes
Projektantka Hello Kitty ustępuje ze stanowiska po 46 latach
Biznes
Szef Asseco zaskakuje. Rezygnuje z kilkuset milionów
Patronat Rzeczpospolitej
Wielka Gala Liderów Biznesu odbędzie się 20 lutego. BCC nagrodzi najlepsze polskie firmy i przyzna nagrody specjalne
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama