Reklama

Nie będzie pierwszej prywatyzacji czynnej kopalni

Szkocka Gibson Group nie spełniła warunków kupna kopalni Silesia od Kompanii Węglowej. Nie ma szans na sfinalizowanie sprzedaży do 30 czerwca, w terminie określonym w przetargu

Publikacja: 25.06.2008 05:24

Kopalnia Silesia

Kopalnia Silesia

Foto: Fotorzepa, Raf Rafał Guz

– Tom Gibson, szef Gibson Group (GG), zaproponował przedłużenie oferty do 30 września – mówi „Rz” Zbigniew Madej, rzecznik Kompanii Węglowej. Nie spełnił jednak formalnych warunków do zakupu zakładu – m.in. nie złożył dokumentów do MSWiA, UOKIK, a nawet nie zarejestrował oddziału w Polsce, co jest niezbędne, by dostać koncesję na wydobycie.

– Zasięgniemy opinii prawnych w kwestii przedłużenia terminu, ale wtedy Gibson musi także przedłużyć kończące się gwarancje bankowe. Poza tym, jaką mamy pewność, że Gibson tego terminu dotrzyma? – mówi Madej.

Silesia miała być pierwszym w Polsce czynnym zakładem wydobywczym oddanym w prywatne ręce. Przetarg rozstrzygnięto w grudniu 2007 r. GG potrzebował dwóch miesięcy na dostarczenie KW gwarancji bankowych na wadium (4 mln zł). Potem się okazało, że spółka ma 100 funtów kapitału zakładowego, a gwarancje pochodzą z Wysp Dziewiczych. Następne dwa miesiące zajęło przygotowanie wstępnej umowy – strony podpisały ją 9 maja. Trzy dni później dokumenty trafiły do resortów gospodarki i skarbu, które muszą wydać zgodę na transakcję. Nie zrobiły tego do dziś.

250 mln zł Gibson Group oferował za kopalnię Silesia w Czechowicach Dziedzicach wycenioną na 111,5 mln zł

Waldemar Pawlak, wicepremier i minister gospodarki, podkreślał w rozmowie z „Rz”, że musi sprawdzić, czy Gibson jest w stanie wywiązać się z obietnic, m.in. budowy nowego szybu i elektrociepłowni. MSP bez Pawlaka decyzji również nie podejmie.

Reklama
Reklama

– Czekamy na wniosek walnego zgromadzenia akcjonariuszy (ministra gospodarki – red.) – potwierdza Maciej Wewiór, rzecznik MSP. – Nie wiem, dlaczego minister zwlekał z decyzją, przecież mógł zgłosić uwagi, wydać ją warunkowo – mówi Dariusz Dudek, szef „S” w Silesii.

Nie wiadomo, co dalej z kopalnią. KW nie ma pieniędzy na inwestycje i mówi o jej zamknięciu – Silesia w 2007 r. przyniosła 36 mln zł strat. Nieoficjalnie mówi się też o poszukiwaniach nowego inwestora. Jak dowiedziała się „Rz”, 30 czerwca w Kompanii ma się odbyć walne zgromadzenie, które zatwierdzi (bądź nie) nowy zarząd z Mirosławem Kugielem na czele. – Poczekajmy do 30 czerwca – mówi Dariusz Dudek. Przyznaje, że jeśli zapadnie decyzja o zamknięciu kopalni, górnicy zastrajkują w stolicy.

Z przedstawicielami Gibson Group nie udało nam się wczoraj skontaktować.

Biznes
Orbán znów grozi Ukrainie. Kijów odpowie skargą do Brukseli
Materiał Promocyjny
Jak osiągnąć sukces w sprzedaży online?
Biznes
Do Rosji wraca czarna Wołga. Będzie „made in China”
Biznes
Rada Pracodawców RP powiększona o nowych przedstawicieli biznesu
Biznes
Lotnisko Chopina czekają zmiany? Wiele zależy od decyzji rządu
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama