Reklama

Bratysława chce zwrotu akcji

Premier Słowacji Robert Fico zażądał oficjalnie od koncernów Rurhgas i Gaz de France zwrotu 49-procentowego pakietu akcji w trzecim największym przedsiębiorstwie kraju : Słowackim Przemyśle Gazowniczym (SPP).

Aktualizacja: 19.10.2008 19:47 Publikacja: 19.10.2008 15:34

Bratysława chce zwrotu akcji

Foto: AFP

-Zapłacimy za nie tyle, ile dostaliście : 4,32 mld euro. Jeśli się nie zgodzicie, nasz rząd zmieni kompetencje rady nadzorczej SPP - ostrzegł szef słowackiego rządu.

Premier awizował od września, że zwróci się do zachodnich inwestorów z taką propozycją ale teraz uczynił to oficjalnie, drogą pisemną.

Zdaniem premiera, zachodnie koncerny czerpią nieuzasadnione zyski z eksploatacji SPP. Słowacki Urząd Regulacji Cen odrzucił przed kilku 20-procentowe podwyżki cen gazu dla ludności zapowiadane od stycznia 2009 roku przez Rurhgas i Gaz de France.

Na nadzwyczajnej konferencji prasowej w Bratysławie premier oskarżył inwestorów, że "wydusili już z SPP 60 miliardów koron zysku i są jeszcze na tyle pazerni, że wyciągają pieniądze z kieszeni słowackich podatników".

- Jeśli nie zgodzicie się na odkupienie akcji zrobię kolejny ruch. Tego samego dnia kiedy nadejdzie odpowiedź odmowna zwołam nadzwyczajne posiedzenie gabinetu i trzech przedstawicieli rządu zasiadających w radzie koncernu upoważnię do wetowania każdego waszego posunięcia - ostrzegł premier.

Reklama
Reklama

Kontrakt stulecia : sprzedaż 49 procent akcji trzeciego największego przedsiębiorstwa : Słowackiego Przemysłu Gazowniczego sfinalizował poprzedni rząd premiera Mikulasza Dzurindy. Pakiet akcji nabyło niemiecko-francusko konsorcjum : Rurhgas - Gaz de France za 130 mld koron (4.32 mld euro).

Zdaniem premiera Roberta Fico, transakcja była jednak dla Słowacji "katastrofą". Co prawda, słowacki rząd ma nadal w SPP 51 procent akcji ale został w niej ubezwłasnowolniony. W radzie nadzorczej SPP zasiada bowiem siedem osób, w tym czterech przedstawicieli zachodnich inwestorów i oni przegłosowują wszystkie wnioski - Państwo okazało się statystą - twierdzi premier.

SPP kontroluje największy w Europie gazociąg tranzytowy dostarczający rocznie 9O miliardów metrów sześciennych rosyjskiego gazu do Zachodniej Europy tj. około 7O-procent dostaw tego paliwa z Rosji.

- Zamierzamy podwyższyć ceny gazu dlatego, bo Moskwa zaproponowała nowe stawki. Nie jesteśmy organizacją charytatywną. - reagował na żądania premiera rzecznik prasowy obu właścicieli Lubomir Tuchscher. Andrzej Niewiadowski z Bratysławy

Biznes
Opłacalność SAFE, przyspieszenie gospodarki i inwestycje Japonii w USA
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Analitycy: Orange Polska to znowu dojna krowa. Dywidenda mniejsza niż możliwości
Biznes
Szef Sierpnia 80 o przyszłości JSW: „Tym sposobem spółki nie uratujemy”
Biznes
Ekspert: Grupy ransomware działają jak firmy, za przyzwoleniem Rosji czy Białorusi
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama