Obecnie w Polsce działają 124 stacje przy hiper i supermarketach. Klientów przyciągają przede wszystkim niską ceną.
Mimo że stanowią zaledwie 1,7 proc. wszystkich istniejących w kraju stacji paliwowych, pod względem ilości sprzedanego paliwa mają lepsze wyniki od stacji zagranicznych koncernów, nawet tzw. premium (czyli najlepiej wyposażonych – z np. myjnią i sklepem).
Zdaniem Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego faktyczny udział stacji przy sklepach w krajowym rynku detalicznym wynosi nawet 4 proc., a w tym roku może wzrosnąć do 5 proc. Kolejne sieci handlowe zapowiadają otwarcie nowych stacji. Do końca grudnia 2009 r. może ich powstać nawet 20.
– Co roku staramy się otwierać po ok. dziesięć stacji i nasz tegoroczny plan rozwoju jest też na takim poziomie – mówi Eliza Orepiuk, dyrektor komunikacji grupy Muszkieterowie, prowadzącej w Polsce sieci Intermarche i Bricomarche. Stacje przy hipermarketach na pewno utrzymają w tym roku wysoką sprzedaż, zwłaszcza w sytuacji kryzysu, gdy przybywa kierowców skrupulatnie liczących wydatki na paliwo.
– Nawet cena niższa o 5 – 6 groszy na litrze przyciąga klientów, a jeśli w porównaniu z konkurencją paliwo jest tańsze nawet o 30 groszy – to nie można się dziwić, że przy stacjach hipermarketowych ustawiają się kolejki – mówi Krzysztof Romaniuk, ekspert Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego. – Szacujemy, że sprzedają one nawet 5 – 8 mln litrów paliwa rocznie, podczas gdy średnio w kraju na stację przypada 2 mln litrów.