Reklama

To już dno kryzysu w leasingu

W 2009 r. wyniki branży będą gorsze niż w 2008 r. Od przyszłego roku rynek powinien ponownie zacząć rosnąć – przekonują przedstawiciele Związku Polskiego Leasingu

Publikacja: 31.07.2009 02:26

To już dno kryzysu w leasingu

Foto: Fotorzepa, Maciej Kaczanowski Maciej Kaczanowski

W pierwszym półroczu 2009 r. firmy leasingowe zanotowały 38-proc. spadek sprzedaży. Sfinansowały zakupy przedsiębiorstw na kwotę nieco ponad 11 mld zł, czyli o 6,8 mld zł niższą niż rok wcześniej. Wartość leasingu ruchomości (m.in. pojazdy, maszyny) spadła aż o ponad 40 proc., do 9,7 mld zł, a nieruchomości o 18 proc., do 1,65 mld zł – podał Związek Polskiego Leasingu (ZPL).

– Spadek w leasingu ruchomości potwierdza załamanie inwestycji wśród małych i średnich przedsiębiorstw – mówi Andrzej Krzemiński, prezes EFL oraz szef ZPL.

Spadki dotyczą wszystkich segmentów, choć w dalszym ciągu najmocniej spada sektor pojazdów ciężarowych. Przedstawiciele ZPL prognozują, że ostatecznie w całym roku spadek w branży będzie nieco mniejszy niż po półroczu i wyniesie 29 proc., (sprzedaż wyniesie ponad 23 mld zł). – Chcielibyśmy się mylić w tych szacunkach. Gdybyśmy rok zamknęli 25 mld zł, to by oznaczało ożywienie gospodarcze

– mówi Andrzej Krzemiński. Jego zdaniem obecnie mamy do czynienia z dnem kryzysu. – Być może ogłosimy zakończenie kryzysu już na koniec 2009 r. lub zaraz na początku przyszłego roku. Leasing jest barometrem gospodarczym, finansując głównie małe i średnie przedsiębiorstwa, jako pierwszy reaguje na zmiany w gospodarce – mówi szef EFL.

Odwrócenie negatywnego trendu w leasingu ma też nastąpić już z początkiem 2010 r. I w przyszłym roku rynek może zanotować wzrost rzędu 6 – 7 proc. Leasingodawcy nie spodziewają się jednak, że popyt na inwestycje przedsiębiorstw wzrośnie do końca tego roku. Pozostanie raczej na niskim poziomie. Także słaby popyt krajowy w przyszłym roku nie pozwoli na silniejszy ich wzrost. ZPL prognozuje spadek inwestycji w tym roku o 4,7 proc., a w przyszłym wzrost o 1 proc.

Reklama
Reklama

Szefowie dużych firm leasingowych mówią, że tegoroczne spadki nie spowodują, iż będą mieć straty. – Wielkość naszych portfeli pozwoli obronić wyniki – mówi Arkadiusz Etryk, prezes Raiffeisen Leasing.

To efekt tego, że średni czas trwania umowy leasingowej wynosi od trzech do pięciu lat. Zatem na wynik finansowy wpływają umowy zawarte wcześniej i choć po niskich marżach, to dzięki wzrostowi gospodarczemu firmy leasingowe podpisywały ich bardzo dużo. Prezesi przyznają jednak, że rośnie portfel złych kredytów, na który trzeba tworzyć rezerwy. Podwoiła się liczba rozwiązywanych umów, choć wciąż nie jest bardzo duża. Przedmioty, które są windykowane, tracą także na wartości. A ok. 15 proc. klientów nie reguluje płatności terminowo.

Spadek sprzedaży firm lea- singowych spowodował znaczny spadek udziału inwestycji sfinansowanych przez branżę. Według prognoz ZPL 22,7 proc. inwestycji w ruchomości zostanie sfinansowanych leasingiem w tym roku. W ubiegłym roku było to 30,9 proc., a szczyt przypadł na 2007 r. – 33,5 proc.

Łączna wartość należności leasingowych na koniec czerwca 2009 r., czyli 55,4 mld zł (47,3 mld zł dla ruchomości i 8,1 mld zł dla nieruchomości), nieznacznie ustępuje wartości salda kredytów inwestycyjnych udzielonych firmom przez banki.

Biznes
Jest decyzja prezydenta w sprawie Lex Huawei
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Nieudany rozruch wielkiego pieca w Hiszpanii. Hutniczy gigant ma poważny problem
Biznes
Opłacalność SAFE, przyspieszenie gospodarki i inwestycje Japonii w USA
Biznes
Analitycy: Orange Polska to znowu dojna krowa. Dywidenda mniejsza niż możliwości
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama