Reklama
Rozwiń
Reklama

Surowcowa kolonizacja świata

Chiny dysponują największym rynkiem wewnętrznym. W tym roku urosły też do rangi czołowego inwestora na świecie. Mogą wykorzystać rekordowe rezerwy walutowe o wartości 2,1 bln dol.

Publikacja: 20.08.2009 04:53

Chiny

Chiny

Foto: Fotorzepa, dp Dominik Pisarek

Na drodze do miejsca lidera wśród światowych gospodarek przed Państwem Środka stoi jedna poważna przeszkoda – brak surowców i technologii. Dlatego Chińczycy na całym świecie szukają ropy naftowej, miedzi i rudy żelaza. Zainteresowani są złożami w Azji, Ameryce, Australii, ale i w Europie.

Nie jest wykluczone, że China Minmetals Corporation, który od dziesięciu lat współpracuje z KGHM, będzie chciał te kontakty zacieśnić. Na razie KGHM ma nadzieję, iż uzyska dostęp do chińskich złóż miedzi w Mongolii Wewnętrznej, których Chińczycy dotychczas nie eksploatowali. Taka współpraca zazwyczaj kończy się przejęciem przez chińskie firmy pakietów akcji partnera. Jeśli jednak partner odmawia, czekają go nieprzyjemności. W czerwcu Chińczycy próbowali zabezpieczyć sobie dostawy rudy żelaza z Australii, przejmując koncern Rio Tinto. Australijczycy nie zgodzili się, sprawa zakończyła się aresztowaniem w Chinach pracowników Rio Tinto, ostatecznie Australijczycy musieli obniżyć o 35 proc. ceny dostarczanej miedzi.

Dzisiaj głównym kierunkiem surowcowych inwestycji jest dla Chińczyków Afryka, gdzie zastąpili Amerykanów jako największy partner handlowy. Chiny zadeklarowały w tym roku zainwestowanie w wydobycie surowców w Zambii 3,6 mld dol., wcześniej wpompowały tam 700 mln dol. Miliard dolarów w sudańskim Kordofanie. W Mauretanii zarządzają większością inwestycji infrastrukturalnych, za co dostali dostęp do złóż rudy żelaza. W Demokratycznej Republice Konga podpisali umowę „infrastruktura za surowce” o wartości 9 mld dol. Kongijczycy zapłacą im miedzią i kobaltem. Podobną umowę mają z sąsiednią Republiką Konga, gdzie osiedliła się już potężna chińska diaspora. W Algierii budują drogi i stadiony, ale i ropociągi, którymi ma popłynąć kupiona przez nich ropa. Tylko w lutym 2009 r. Chińczycy podpisali umowy inwestycyjne z Rosjanami, Brazylijczykami i Wenezuelczykami o wartości 41 mld dol. Ich efektem ma być zapewnienie dostaw ropy naftowej.

[wyimek]41 mld dol. wynosi wartość umów inwestycyjnych podpisanych tylko w lutym przez Chiny z Rosją, Wenezuelą i Brazylią[/wyimek]

Nie wszędzie są mile widziani. Sami przyznają, że w swoich surowcowych podbojach popełnili błędy, nie licząc się z interesami miejscowej ludności. Wyciągnęli z tego wnioski. Teraz przy dużych projektach wynajmują zachodnich konsultantów.

Reklama
Reklama

Opornie idzie Chińczykom również pozyskiwanie zagranicznych technologii. Oferta BAIC na Opla, chociaż finansowo była najkorzystniejsza dla General Motors, nie została nawet poważnie potraktowana. DaimlerChrysler i BMW nie zdecydowały się na przekazanie chińskiemu właścicielowi fabryki silników w brazylijskim Campo Largo, ponieważ stosowano tam najnowocześniejsze technologie amerykańskie i niemieckie. Teraz swoich sił próbuje chiński Geely, zdeterminowany, by przejąć Volvo.

Chiny są pierwszym inwestorem zagranicznym zainteresowanym ulokowaniem pieniędzy w toksyczne aktywa z rynku kredytów hipotecznych w USA. Fundusz z Hongkongu China Investment Corp. przeznaczył na ten cel

2 miliardy dolarów. Zdaniem Chińczyków amerykańskie złe kredyty hipoteczne są atrakcyjne, ponieważ rynek nieruchomości w USA powinien się ożywić jesienią tego roku.

Biznes
"Tego przemysłu będzie w Europie coraz mniej". Ważnej branży grozi zapaść
Biznes
Europa stawia na niezależność, Polacy znikają z sieci, podatki dochodowe w UE
Biznes
Od edukacji do transformacji – forum NFOŚiGW
Biznes
Czyste Powietrze martwe? Prefinansowanie, nadużycia i miliardy bez wypłat
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama