Reklama
Rozwiń
Reklama

Polskie śmigłowce polecą do Rosji

Sprywatyzowany w tym roku PZL Świdnik – największa fabryka lotnicza w kraju – będzie produkcyjnym filarem światowego potentata śmigłowcowego AgustaWestland.

Publikacja: 24.10.2009 12:48

Polskie śmigłowce polecą do Rosji

Foto: Materiały Producenta

Włosko-brytyjski koncern przenosi do Polski montaż helikopterów, stworzy centrum rozwojowe i zbuduje przyczółek do ekspansji na Wschodzie.

Ugo Rossini wiceprezes Agusta Westland na Europę podkreśla, że Włosi doskonale znają możliwości Świdnika. W ciągu 13 lat współpracy odebrali z PZL tysiąc zrobionych pod Lublinem kadłubów do większości typów śmigłowców oferowanych pod marką AW. W ubiegłym roku zamówienia AgustaWestland stanowiły nawet 35 proc. przychodów lubelskiej firmy. Matthew Harvey, szef przedstawicielstwa AgustaWestland w Polsce zapowiada, że koncern już przystąpił do realizacji pakietu inwestycyjnego, który uzgodniono z Agencją Rozwoju Przemysłu, dotychczasowym właścicielem „Świdnika”.

W polskiej fabryce uruchomiony zostanie końcowy montaż wojskowej wersji śmigłowca AW 109 LUH, a także produkcja ważnych elementów struktur największego helikoptera AgustaWestland AW 101. Mieczysław Majewski, prezes PZL przyznaje, że firma już zainwestowała w dwie dodatkowe linie montażowe.

Włosi i Brytyjczycy, którzy zapłacili za większościowe udziały w zatrudniającej 3,8 tys pracowników lubelskiej fabryce śmigłowców 339 mln zł i pokonali czeskiego konkurenta Aero Vodochody, muszą jeszcze dostać zgodę na przejęcie polskiej firmy w instytucjach antymonopolowych krajów UE. Formalnościom stanie się zadość jeszcze w tym roku, a potem firma ze Świdnika, która w ubiegłym roku przyniosła 420 mln zł przychodów, stanie się częścią śmigłowcowego giganta. Firma ta w 2008 roku, mimo kryzysu, miała przychody przekraczające 3 mld euro i sprzedała klientom z całego świata ponad 200 helikopterów.

AgustaWestland nie kryje, że liczy na wojskowe zamówienia, zwłaszcza po tym jak MON ujawniło, że potrzebuje przynajmniej 51 helikopterów transportowych.

Reklama
Reklama

Zdaniem Ugo Rossini, koncern jest przygotowany do złożenia oferty. Łatwiej też teraz spełni ewentualny warunek przeniesienia montażu wojskowych helikopterów do Polski. Zarazem jednak PZL będą kontynuować produkcję i rozwijać własne śmigłowce sokół SW -3 i puszczyk (SW-4) które już kupuje polska armia.

Włoski inwestor ma rozbudować w Świdniku badawczo-rozwojowe centrum doskonałości, a polscy inżynierowie i konstruktorzy będą pracować także dla zakładów koncernu we Włoszech i Wielkiej Brytanii.

Fabryka w Świdniku powinna również skorzystać z planów ekspansji AgustyWestland na Wschód. W tym roku koncern i rosyjski holding lotniczy Oboronoprom uzgodniły, że zbudują od podstaw w podmoskiewskich Pankach fabrykę końcowego montażu cywilnej wersji helikopterów AW 139. Kadłuby do tych śmigłowców produkuje dla zachodnich partnerów wyłącznie PZL Świdnik. Włosko-rosyjska spółka nie ujawnia wartości inwestycji ale zapowiada, że nowe zakłady liczą na zamówienia idące w setki śmigłowców.

Biznes
Afera w koncernie Kałasznikow. Rosyjskie automaty z chińskimi częściami
Biznes
Piece gasną w hutach Rosji. Tysiące hutników traci pracę
Biznes
Projektantka Hello Kitty ustępuje ze stanowiska po 46 latach
Biznes
Szef Asseco zaskakuje. Rezygnuje z kilkuset milionów
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama