Reklama
Rozwiń
Reklama

OFE wciąż rządzą giełdą

Fundusze emerytalne stabilizują notowania. Decydują także o rynku IPO

Publikacja: 23.11.2009 03:10

OFE wciąż rządzą giełdą

Foto: Fotorzepa, dp Dominik Pisarek

Ministrowie rządu, chcąc ratować budżet, myślą o zabraniu części składki, która trafia do otwartych funduszy emerytalnych (planują ją obniżyć z 7,3 do 3 proc.). Według nich po tej operacji rola funduszy na rynku kapitałowym nie uległaby zmianie. Inaczej sądzą przedstawiciele OFE. Obniżka składek, które do nich trafiają, mogłaby uderzyć w giełdę, pod znakiem zapytania stanąłby także ich duży udział w planach prywatyzacyjnych rządu.

Fundusze emerytalne zarządzają już kwotą wynoszącą ponad 173 mld zł, dla porównania fundusze inwestycyjne (TFI) – ok. 90 mld zł. Ich finansowe imperium będzie rosło. Według szacunków Grzegorza Chłopka, wiceprezesa ING PTE, w ciągu pięciu lat majątek OFE zwiększy się do 350 – 400 mld zł, a za kolejne pięć lat do 600 – 750 mld zł. Pod warunkiem że nie zmniejszy się składka, która do nich trafia. To oznacza także znaczący wzrost portfela akcji. Według danych Komisji Nadzoru Finansowego na koniec października ich wartość w portfelach funduszy wyniosła 47 mld zł. W listopadzie przekroczy próg 50 mld zł. Tylko w 2009 r. fundusze zainwestowały na warszawskim parkiecie – jak szacują zarządzający – już ponad 9 mld zł.

Otwarte fundusze emerytalne są zatem największym inwestorem na polskiej giełdzie. Ich udział w kapitalizacji spółek przekracza 13 proc. Czy więc tego chcemy czy nie, to właśnie głównie OFE rządzą rynkiem akcji. Ich natura w większości przypadków nastawiona jest na długoterminowe inwestycje. Zleceń spekulacyjnych według maklerów się nie podejmują.

– Są głównie stabilizatorem dla notowań. Gdy akcje za bardzo tanieją, fundusze zaczynają kupować. Gdy rosną, jest na odwrót. Nie dopuszczają do tego, by rynek zachowywał się w sposób gwałtowny – mówi Sebastian Buczek, prezes Quercus TFI. Michał Szymański, były prezes Aviva PTE (największe towarzystwo na rynku), twierdzi, że fundusze nie stoją za dużymi wahaniami warszawskiej giełdy w krótkich okresach. Choć jak zauważają maklerzy, są takie fundusze, które potrafią zmienić znaczącą część portfela i wpływać tym samym na bieżące notowania. Nie dotyczy to jednak funduszy z pierwszej piątki (jest ich 14).

– Bez OFE trudno dziś mówić również o jakimkolwiek sukcesie oferty publicznej, zwłaszcza dużych spółek – mówi jeden z maklerów. Nie brak jednak opinii, że zarządzający OFE są bardzo bierni w przypadku ofert publicznych, a zwłaszcza tych ze stajni Skarbu Państwa.

Reklama
Reklama

– Oni znają swoją siłę. Ciężko ich namówić na jakieś nowatorskie rozwiązania. Ich konserwatyzm w takim newralgicznym okresie jak teraz, kiedy chcemy sprywatyzować tak wiele, często stopuje transakcje. Mam nadzieję, że planowane zmiany rządowe chociaż trochę ich przywołają do porządku – mówi jeden z doradców ministra skarbu. Zarządzający OFE mówią zaś, że są dziś jak małe banki. Do nich w kolejkę ustawiają się więc firmy i samorządy. Tylko pieniądze, którymi zarządzają, nie są ich, lecz ponad 14 mln Polaków.

[ramka][srodtytul]Jak zachowają się rynki akcji i obligacji w 2010[/srodtytul]

Marcin Żółtek członek zarządu, dyrektor inwestycyjny Aviva PTE Aktywa 44,03 mld zł Liczba klientów 2,905 mln

W przyszłym roku rynki finansowe będą oczekiwać potwierdzenia powodów, które stały za wzrostami. W przypadku akcji będzie to kontynuacja poprawy wzrostu gospodarczego, w odniesieniu do obligacji – utrzymanie niskich stóp procentowych, taniego finansowania oraz niskiej inflacji. Rynek w Polsce będzie się musiał zmierzyć z próbami ratowania finansów publicznych przez rząd. Czeka nas znaczna podaż tak akcji, jak i obligacji. Na giełdzie rząd przez pośpieszną prywatyzację będzie się starał znaleźć finansowanie. Z kolei rekordowy deficyt budżetowy, potrzeby pożyczkowe samorządów oraz przedsiębiorstw oznaczają podaż obligacji. Jeżeli na świecie utrzyma się apetyt na ryzyko, plan może się udać, w przeciwnym razie przyszły rok może być znacznie trudniejszy niż obecny.

Arkadiusz Julke dyrektor Biura Inwestycyjnego PTE PZU Aktywa 23,78 mld zł Liczba klientów 2,101 mln

Przyszły rok powinien przynieść dalszą normalizację sytuacji na rynkach finansowych. Dla rynku akcji oznaczałoby to kontynuację trendu wzrostowego rozpoczętego w lutym tego roku. Jednakże skala zwyżek indeksów w przyszłym roku powinna być zdecydowanie niższa od 40-proc. wzrostu zanotowanego dotychczas w 2009 r. Na rynek obligacji będą oddziaływały przeciwstawne czynniki. Pozytywnie na ceny długu krajowego będzie wpływał spadek inflacji i związana z tym stabilizacja stóp procentowych NBP. Pierwszej, i to nieznacznej, podwyżki stóp można oczekiwać dopiero pod koniec przyszłego roku. Negatywnie na ceny obligacji mógłby wpływać wzrost rentowności na rynkach bazowych. [/ramka] [i]—k.ku.[/i]

Biznes
Piece gasną w hutach Rosji. Tysiące hutników traci pracę
Biznes
Projektantka Hello Kitty ustępuje ze stanowiska po 46 latach
Biznes
Szef Asseco zaskakuje. Rezygnuje z kilkuset milionów
Patronat Rzeczpospolitej
Wielka Gala Liderów Biznesu odbędzie się 20 lutego. BCC nagrodzi najlepsze polskie firmy i przyzna nagrody specjalne
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama