Reklama

Szału zakupów nie będzie

Pod względem rentowności ten rok dla firm odzieżowych i obuwniczych ma jednak być dużo lepszy niż poprzedni

Publikacja: 18.01.2010 01:10

W tym roku wyprzedaże zaczęły się wyjątkowo wcześnie

W tym roku wyprzedaże zaczęły się wyjątkowo wcześnie

Foto: Fotorzepa, Dominik Pisarek Dominik Pisarek

W tym roku wartość polskiego rynku odzieży i obuwia wzrośnie o około 5 proc., do 26,8 mld zł – prognozuje firma badawcza PMR.

Kondycji spółek będą sprzyjać dokonane redukcje kosztów. – Dzięki naszej walce z kosztami oraz lepszym relacjom złotego do dolara i euro nasza sytuacja się poprawi – podkreśla Dariusz Pachla, wiceprezes LPP, właściciela marek Reserved, Cropp, House i Mohito. Umocnienie złotego zmniejszy koszty ponoszone przez firmy z tytułu najmu powierzchni (są rozliczane w euro) i zakupu towarów na Dalekim Wschodzie (w dolarach).

Nikt nie spodziewa się jednak nagłego ożywienia popytu. – Po tak silnych spadkach sprzedaży w sklepach, jakie notowały spółki w minionym roku, w bieżącym z pewnością już się to nie powtórzy. Co więcej, można nawet liczyć na jednocyfrowy wzrost obrotów w tych samych placówkach. Powrotu do szału zakupu jednak się nie spodziewam. To głównie skutek wciąż rosnącego bezrobocia, którego szczyt przewidywany jest na drugą połowę roku– mówi Magdalena Zabieglik z Erste Group. Większego odbicia popytu na odzież i obuwie oczekuję nie wcześniej niż na początku 2011 r.

Potwierdzają to też przedstawiciele firm. – Odbudowa popytu w naszej branży raczej nie nastąpi w pierwszej połowie roku – uważa Pachla. Jego zdaniem na początku roku wyższa będzie też baza odniesienia. To pierwsza połowa 2009 r. była dla branży zdecydowanie lepsza niż druga. Pod względem dynamiki sprzedaży sam styczeń był najlepszym miesiącem ubiegłego roku. – Sprzedaż w pierwszej połowie bieżącego roku w porównaniu z tym samym okresem 2009 r. nie zachwyci – dodaje Pachla. Wzrost przychodów o planowane 15 – 25 proc. w dużej części będzie osiągnięty przez rozwój sieci handlowej.

Zarząd Redanu również uważa, że w sklepach jego marek: Top Secret i Troll, popyt pozostanie na podobnym poziomie jak w 2009 r. Lepiej ma być, w należącej do grupy sieci sklepów dyskontowych TextilMarket.

Reklama
Reklama

– Oczekujemy wzrostu sprzedaży w sklepach tej sieci wynikającego z lepszego dopasowania oferty do oczekiwań i potrzeb klientów – podkreśla Bogusz Kruszyński, wiceprezes Redanu.

Bardziej optymistycznie do tegorocznego popytu podchodzi właściciel sieci obuwniczych CCC i Boti. Zarząd NG2 liczy w tym roku na ponad 20-proc. dynamikę przychodów, głównie dzięki wyższej sprzedaży w obecnych sklepach. – Zakładamy dwucyfrową dynamikę wzrostu sprzedaży – mówi Piotr Nowjalis, wiceprezes NG2.

Biznes
Orange Polska pokazał wyniki i podniósł cel na 2028 rok
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Szef Sierpnia 80 o przyszłości JSW: „Tym sposobem spółki nie uratujemy”
Biznes
Ekspert: Grupy ransomware działają jak firmy, za przyzwoleniem Rosji czy Białorusi
Biznes
Firmy wracają do rekrutacji, rozmowy w Genewie, niemiecka gospodarka bez paliwa
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama