Reklama

Polacy nie chcą wdychać papierosowego dymu

71 proc. Polaków popiera wprowadzenie całkowitego zakazu palenia — wynika z badania przeprowadzonego przez TNS OBOP na zlecenie branży tytoniowe. Jutro sejmowa Komisja Zdrowia ma zająć się projektem ustawy antynikotynowej

Publikacja: 20.01.2010 12:20

90 proc. badanych zgadza się z opinią, że właściciele lokali gastronomicznych powinni wydzielić osob

90 proc. badanych zgadza się z opinią, że właściciele lokali gastronomicznych powinni wydzielić osobne pomieszczenia dla osób palących i niepalących

Foto: Fotorzepa, MW Michał Walczak

— Podczas jutrzejszego posiedzenia Komisja Zdrowia zakończy najprawdopodobniej pracę nad projektem i przekaże go pod obrady Sejmu — mówił podczas dzisiejszego spotkania z dziennikarzami Jerzy Skiba, pełnomocnik zarządu Krajowego Stowarzyszenia Przemysłu Tytoniowego. Proponowane przez posłów zmiany w prawie antynikotynowej nie podobają się ani producentom papierosów ani właścicielom pubów, klubów i restauracji. Projekt ustawy zakłada bowiem, m.in. całkowity zakaz palenia w lokalach gastronomicznych.

Aby poznać zdanie Polaków na temat ograniczenia palenia branża tytoniowa zleciła badania opinii publicznej. Wynika, że 71 proc. badanych chce całkowitego zakazu palenia w miejscach publicznych. Jednocześnie respondenci nie chcą jednak, aby to politycy decydowali za właścicieli małych lokali gastronomicznych o możliwości palenia w należących do nich restauracjach czy pubach. Takiego zdania jest 68 proc. pytanych.

Tymczasem 90 proc. badanych zgadza się z opinią, że właściciele lokali gastronomicznych powinni wydzielić osobne pomieszczenia dla osób palących i niepalących.

— Badania pokazują, że nikt nie wątpi w potrzebę ochrony osób niepalących, ale jednocześnie zdaniem Polaków, proponowane zmiany idą za daleko. Wbrew argumentom podnoszonym przez autorów projektu społeczeństwo jest zdecydowanie przeciwne dyskryminacji i eliminacji z przestrzeni publicznej osób palących — komentuje Krzysztof Rut z British American Tobacco.

— Proponowany całkowity zakaz palenia w miejscach w lokalach narusza przynajmniej trzy prawa konstytucyjne: zasadę wolności decydowania o życiu osobistym i prawnym, zakaz dyskryminacji oraz zasadę proporcjonalności przepisów prawa — komentuje Andrzej Lewandowski z JTI Polska.

Reklama
Reklama

Branża tytoniowa wytyka autorom projektu propozycję, aby na opakowaniach papierosów zamiast napisów informujących o skutkach palenia znalazły się ostrzeżenia obrazkowe. — Zamiany takiej nie wymagają przepisy unijne. Będzie się ona wiązała z znacznymi kosztami dla przemysłu tytoniowego, co przełoży się na ceny papierosów — zwraca uwagę Grażyna Sokołowska z Imperial Tobacco Polska.

Krzysztof Rut wylicza, że spowodowany w ten sposób wzrost ceny paczki papierosów przyczyni się do spadku legalnej sprzedaży o ok. 1,5 proc. Jeżeli tak się stanie, budżet państwa straci 300 mln zł. Wzrost cen nie przyczyni się jednak do spadku liczby wypalanych papierosów. Więcej palaczy sięgnie po wyroby tytoniowe z przemytu.

Producenci papierosów zwracają także uwagę na irracjonalne, ich zdaniem, zapisy w projekcie. Jednym z nich jest zakaz wystawiania pustych pudełek po papierosach lub ich atrap w punktach sprzedaży. Za zrobienie tego grozi grzywna do 200 tys. zł. Sklepikarz może także trafić do więzienia na rok. — Nie wiemy, czemu mają służyć takie zapisy — mówi Andrzej Lewandowski.

Biznes
Szef Sierpnia 80 o przyszłości JSW: „Tym sposobem spółki nie uratujemy”
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Ekspert: Grupy ransomware działają jak firmy, za przyzwoleniem Rosji czy Białorusi
Biznes
Firmy wracają do rekrutacji, rozmowy w Genewie, niemiecka gospodarka bez paliwa
Biznes
Rząd rusza z promocją zbrojeniówki, szczyt AI, Ford chce współpracy z Chinami
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama