Reklama

Izraelskie firmy zbroją polską armię

Opancerzenie rosomaków, najnowsze rakiety spike do zwalczania czołgów, potrzebne w Afganistanie bezpilotowe samoloty zwiadowcze — broń skonstruowana w Izraelu szturmuje polską armię

Publikacja: 26.01.2010 16:04

Rakieta spike

Rakieta spike

Foto: Fotorzepa, Jak Jakub Ostałowski

Nie ma obronnej dziedziny w której izraelskie technologie wojskowe nie zaznaczyłyby swojej obecności.

Akurat dzisiaj izraelscy konstruktorzy elektronicznej tarczy Trophy, osłaniającej pojazdy bojowe od wrogich pocisków, na pustynnym poligonie pokazywali ją w akcji wojskowym i inżynierom Wojskowych Zakładów Mechanicznych w Siemianowicach, odpowiedzialnym za produkcję i bezpieczeństwo rosomaków. Wszystkie transportery wysyłane do Afganistanu już wcześniej dopancerzyła izraelska firma Rafael.

[srodtytul] Sięganie po technologie[/srodtytul]

Sławomir Kułakowski prezes Polskiej Izby Producentów na rzecz Obronności Kraju , zrzeszającej ponad 150 krajowych firm, ubolewa, że wyjątkowo szeroka współpraca z sektorem obronnym Izraela zapoczątkowana tuż po ustrojowym przełomie, na razie oznacza raczej biznes korzystny dla naszych partnerów i nieco jednostronny przepływ technologii. — Branża obronna to w Izraelu potęga wspierana modelowo przez instytucje państwa — wiele moglibyśmy się nauczyć — uważa Kułakowski. W handlowych negocjacjach to trudny partner, ale zarazem otwarty, nie zamyka — jak inni eksporterzy uzbrojenia , dostępu do nowych konstrukcji i technologii — mówi prezes PIPNROK. Przeciwpancerne systemy spike, które Rafael sprzedał armii w połowie minionej dekady przyniosły technologiczny offset przede wszystkim skarżyskim Zakładom Metalowym Mesko. W ramach kompensacyjnych projektów o wartości 251 mln dolarów —Izraelczycy podzielili się produkcją części przeciwpancernych pocisków kierowanych, udało się też pozyskać technologię wytwarzania paliwa rakietowego. Rakiety spike o zasięgu 4,5 km należą wciąż do najbardziej zaawansowanych systemów przeciwpancernych na świecie.

[srodtytul] Przybywają samoloty zwiadowcze[/srodtytul]

Reklama
Reklama

— W przypadku kontaktów przemysłowych i handlowych z Izraelem w sferze obronności możemy mówić o współpracy strategicznej — twierdzi Wojciech Łuczak ekspert militarny i wydawca fachowych pism m.in. Raportu. To zapewne ocena nieco na wyrost ale wynika z imponującej wszechstronności projektów. Łuczak podkreśla iż to izraelskie technologie przyspieszą wprowadzenie na uzbrojenie polskiej armii bezpilotowych samolotów zwiadowczych (bsl). Do rychłego przetargu na bsl MON zaprosiło wyłącznie trzech izraelskich producentów. — W ślad za kupionym za gotówkę ( wartość ok 150 mln zł) systemem przyjdą technologie , szkolenia — twierdzi Łuczak Już kilka lat temu firmy Elbit i Tadiran były gotowe do współpracy z Radwarem nad adoptowaniem systemów kierowania bezpilotowcami do polskich warunków. Piotr Wojciechowski prezes ożarowskiej firmy technologicznej WB Electronics potwierdza, że swoje mikrosystemy zwiadowcze zbudował we współpracy z izraelskimi konstruktorami.

[srodtytul]Od czołgów po amunicję[/srodtytul]

Zdaniem Wojciecha Łuczaka bezpilotowce to nie wszystko. Swój wkład w powstanie nowej platformy pancernej dla przyszłych czołgów, tworzonej przez gliwicki OBRUM i Bumar także wniosą izraelscy inżynierowie. Bumar współpracuje z izraelskim przemysłem i przy innych typach uzbrojenia, m.in. przy budowie wyrzutni rakiet średniego zasięgu MLRS, dostał też izraelskie wsparcie przy konstruowaniu pocisków podkalibrowych do amunicji czołgowej. Polski pancerny koncern samo sprzedawał izraelskiej armii materiały wybuchowe z fabryki prochów w Pionkach. Sukcesy eksportowe odnotowała też polska spółka Inframet, produkująca precyzyjny sprzęt od urządzeń elektrooptycznych.

[srodtytul]W biznesie bez sentymentów[/srodtytul]

Izraelskie technologie przystosowywało do potrzeb własnych systemów kierowania ogniem i obserwacyjnych warszawskie Przemysłowe Centrum Optyki. — Mamy za sobą wieloletnią współpracę, a także nadal współdziałamy przy konstruowaniu dalmierzy laserowych ( ELbit) i elektrooptycznych głowic obserwacyjnych do śmigłowców ( Rafael) — mówi Ryszard Kardasz, prezes PCO. Przyznaje , że początki były trudne — ówczesna firma Elop wyposażała w swoje kamery termowizyjne polskie czołgowe systemy kierowania ogniem Drawa. Potem z tym samym partnerem PCO przegrało rywalizację o zamówienia w Indiach. — Nie było sentymentów. Izraelski dostawca okazał się wyjątkowo twardym i zdeterminowanym konkurentem — przyznaje z respektem prezes Kardasz.

Biznes
Czy zagraniczne firmy powinny dostać publiczne pieniądze? Polacy odpowiadają
Biznes
Minister finansów Łotwy dla „Rzeczpospolitej”: Musimy pomagać Ukrainie aż do zwycięstwa
Biznes
Local content, weto Węgier ws. sankcji na Rosję i hossa w zbrojeniówce
Patronat Rzeczpospolitej
33. Gala Liderów Polskiego Biznesu – 35 lat Business Centre Club - odpowiedzialne przywództwo w czasach przełomu
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama