Pierwotny termin wezwania upływał 1 kwietnia. Mennica zdecydowała się go wydłużyć do 21 kwietnia, ponieważ MSP, właściciel 53 proc. akcji Ruchu, na których zależy wzywającemu, prowadzi niezależną procedurę prywatyzacyjną. Cena w wezwaniu się nie zmieniła i wynosi 8,3 zł za akcję (to średni kurs spółki z ostatnich sześciu miesięcy). Aktualna wycena rynkowa Ruchu to 9 zł.
W grze o kolportera są jeszcze NFI Jupiter i Lurena Investments. Inwestorzy przed złożeniem wiążących ofert mają przeprowadzić badanie Ruchu. – Harmonogram tego badania jest ustalany przez zarząd spółki, doradcę prywatyzacyjnego i potencjalnych inwestorów. Nie ma w tej chwili wyznaczonych żadnych terminów – powiedziano nam w biurze prasowym MSP.
– W wezwaniu podaliśmy określoną cenę, dając pełną gwarancję MSP, że środki te posiadamy – mówi Tadeusz Steckiewicz, prezes Mennicy. – Nie wyobrażam sobie sytuacji, że nasi konkurenci złożyli tylko jakieś potencjalne deklaracje finansowe. Mieliśmy przecież wszyscy nie tak dawno wiele przykrych doświadczeń z prywatyzacją przemysłu stoczniowego – dodaje.
Mennicy może tym bardziej zależeć na przejęciu kontroli nad Ruchem, że właśnie przegrała bój o Česką Mincovnie. Nowym właścicielem jedynego czeskiego producenta monet, banknotów i medali została czesko-szwajcarska firma Monetica – podała agencja Mediafax. Nabywca, jak informuje dziennik „Mlada Fronta Dnes”, miał zapłacić za firmę aż 300 mln koron (45,5 mln zł). To znacznie więcej, niż proponowali wszyscy pozostali inwestorzy, w tym również uchodząca za faworyta tego przetargu Mennica. Na początku tego roku analitycy szacowali, że sprzedająca Česką Mincovną grupa Jablonex może liczyć na niespełna 200 mln koron (30,3 mln zł).
Kontrolowana przez Zbigniewa Jakubasa firma zdaniem czeskich mediów była jednym z sześciu znaczących inwestorów ubiegających się o Česką Mincovną. Jako jedyna potwierdziła też jesienią 2009 r., że prowadzi due diligence tej firmy. Mówiło się nawet, że w związku z przejęciem czeskiej firmy planuje już emisję obligacji.