Tuż po świętach wielkanocnych Sejm zajmie się projektem ustawy o wspieraniu sieci i usług telekomunikacyjnych. Nowe prawo ma pobudzić inwestycje w infrastrukturę internetową.
Jak dowiedziała się „Rz”, na etapie prac rządowych z projektu zniknął kontrowersyjny zapis nakładający na inwestorów obowiązek wyposażenia wszystkich nowo powstających budynków w światłowody, które umożliwią dostarczenie do mieszkań szerokopasmowego Internetu. Pomysł wzbudził sprzeciw m.in. deweloperów, dla których nowy obowiązek mógł oznaczać wzrost kosztów budowy.
Jednak wykreślenie z projektu zapisu o światłowodach nie oznacza, że inwestorzy nie będą musieli zadbać o sprzęt telekomunikacyjny w nowych budynkach. – Powinny one być wyposażane w infrastrukturę umożliwiającą przyłączenie do sieci dostarczających usługi telefoniczne i transmisję danych – wyjaśnia Teresa Jakutowicz, zastępca dyrektora biura informacji i promocji Ministerstwa Infrastruktury. Jak dodaje, zmiany wprowadzono „w imię neutralności technologicznej”, by nie skazywać inwestorów na jedną, konkretną technologię.
To rozwiązanie podoba się Eugeniuszowi Gacy, prezesowi Krajowej Izby Gospodarczej Elektroniki i Telekomunikacji.
– Sensowne jest to, by wszystkie wymogi, jakie ma spełniać nowy budynek, były zapisane w prawie budowlanym, a nie rozproszone w kilku ustawach – powiedział „Rz”. Nie zgadza się jednak z nim Maciej Rogalski, dyrektor pionu współpracy regulacyjnej Telekomunikacji Polskiej. – Brak zapisu o światłowodach tylko pozornie jest zgodny z zasadą neutralności technologicznej, ponieważ zasady tej nie można rozumieć jako wspierania przestarzałych technologii kosztem nowych. Ustawa o wspieraniu sieci szerokopasmowych powinna wyraźnie precyzować, iż każdy nowy budynek powinien posiadać instalację światłowodową – stwierdził Rogalski.