Reklama
Rozwiń
Reklama

Spór o limity cukru

Ministerstwo skarbu państwa ponagla resort rolnictwa. Chce decyzji o tym, czy Krajowa Spółka Cukrowa przejmie kwotę cukru za ponad 200 mln zł

Publikacja: 06.05.2010 17:49

Spór o limity cukru

Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek

Przeniesienie limitów produkcji z cukrowni Glinojeck wywołało ostrą dyskusję w sejmowej komisji rolnictwa.

O przeniesienie kwoty 40 tys. ton cukru z zakładu należącego do niemieckiego P&L do Krajowej Spółki Cukrowej ubiega się 2 tys. plantatorów. Potrzebują na to jednak zgody ministra rolnictwa. Sprawą żywnie zainteresowane jest Ministerstwo Skarbu Państwa, bo na operacji państwowa KSC zyskałaby limit produkcji wart ponad 200 mln zł.

— Decyzja w prawie przeniesienia limitów cukru z Pfeifer & Langen do Krajowej Spółki Cukrowej musi zapaść szybko — powiedział wiceminister skarbu państwa Adam Leszkiewicz na posiedzeniu sejmowej komisji rolnictwa.

Przedstawiciele rolników byli oburzeni na ministra rolnictwa, który od kilku miesięcy nie przekazał im żadnej informacji w sprawie przeniesienia kwoty. Nie wiedzą oni, z kim powinni zawrzeć umowy kontraktacyjne. — Obowiązkiem ministra jest podjęcie takiej decyzji — zaznaczył Wojciech Skierkowski, przedstawiciel plantatorów z Glinojecka. Rolnicy chcą skorzystać z unijnego przepisu, który pozwala im na zawarcie nowych umów, kiedy cukrownia zmienia właściciela. P&L kupił Glinojeck pod koniec ubiegłego roku. Wiceminister rolnictwa Tadeusz Nalewajk powiedział dziennikarzom, że decyzja zapadła. — Jest podpisana ale nie dostali jej wszyscy zainteresowani — ujawnił.

Minister Sawicki zapewnia z kolei, że takiej decyzji nie ma, bo nie przeszła ona jeszcze wszystkich procedur administracyjnych. Dodał jednak, że nie może przychylić się do prośby rolników, bo nie wie, które oświadczenia o przeniesieniu kwoty są prawdziwe. Ich weryfikacja może trwać miesiącami.

Reklama
Reklama

Ponadto problemowe jest samo przejęcie Glinojecka przez P&L, bo przejął on nie cukrownie ale brytyjską spółkę, która ją posiadała. — Nie mogę narażać skarbu państwa na straty _ dodał Marek Sawicki.

Biznes
Afera w koncernie Kałasznikow. Rosyjskie automaty z chińskimi częściami
Biznes
Piece gasną w hutach Rosji. Tysiące hutników traci pracę
Biznes
Projektantka Hello Kitty ustępuje ze stanowiska po 46 latach
Biznes
Szef Asseco zaskakuje. Rezygnuje z kilkuset milionów
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama