Prywatyzacyjne plany rosyjskiego koncernu państwowego Alrosa potwierdził gazecie Financial Times prezes Fiodor Andriejew.
- W przyszłym roku Alrosa zostanie przekształcona w spółkę akcyjną. Taką decyzję podjęli nasi akcjonariusze. To nam da dostęp do pieniędzy z rynku, gdy będziemy ich potrzebować - mówi prezes.
Co do debiutu giełdowego, to zdaniem rzecznika koncernu, będzie można o nim mówić w 2012 r. W grę wchodzi giełda w Hongkongu, na której debiutował na początku roku aluminiowy koncern Rusal Olega Deripaski. Albo w Londynie, na której w listopadzie udanie przeprowadził IPO największy rosyjski koncern internetowy (m.in. współwłaściciel Naszej Klasy i Facebook'a)
Alrosa (25 tys. pracowników) włada 29 proc światowego rynku najszlachetniejszych kamieni i konkuruje tylko z liderem branży — De Beers (ma połowę rynku). Głównym właścicielem jest skarb państwa (50,9 proc.) i rząd Jakucji (32 proc.). Na czele rady nadzorczej stoi wicepremier i minister finansów Aleksiej Kudrin.
Odkrywkowe jakuckie kopalnie nie przypominają żadnych innych na świecie. To leje wydrążone w wiecznej zmarzlinie; głębokie na pół kilometra i szeroki na 1,5 km z tarasami usuniętego urobku, zwężającymi się ku wnętrzu. Jeden taki lej zawiera ponad 70 tys. ton diamentowej rudy, a w niej diamenty warte 17,5 mld dolarów.
W najlepszym 2007 r Rosjanie wydobyli diamentów za 2,4 mld dolarów, a brylantów sprzedali za 1,6 mld dol.. Skonsolidowane przychody grupy sięgnęły 3,4 mld dol. Zysk netto z produkcji i sprzedaży brylantów — 157 mln dol. W 2008 r w Jakucji wydobyto diamentów za 2,33 mld dol., ale zysku już nie było. Podobnie w 2009 r. Długi przekroczyły 3 mld dol.
Miniony rok był dla obu liderów bardzo ciężki, bo wskutek kryzysu załamał się rynek USA - największy jeżeli chodzi o branżę diamentową (80 proc sprzedaży). Alrosa sprzedała najwięcej, ale jedynym klientem był skarbiec Rosji - Gohran, który kupił kamienie za 1,2 mld dol.
W tym roku Alrosa, by mieć z czego spłacać długi wyemitowała 10-letnie obligacje (oprocentowane na 7,75 proc. /rocznie) za 1 mld dol.
Zmiany własnościowe szykują się także w De Beers. Pakiet kontrolny chce mieć koncern Anglo American, który już posiada 45 proc. akcji. Iwona Trusewicz