Reklama

Polacy: brak finansowego bezpieczeństwa

Wśród 18. zbadanych państw Unii Polska jest jednym z najbardziej niestabilnych finansowo. Gorzej od naszego kraju wypadają jedynie Grecja i Portugalia. Problemy pogłębia bezrobocie i słaby złoty

Publikacja: 09.02.2011 03:06

Tylko 2 proc. polskich gospodarstw domowych ma poczucie bezpieczeństwa finansowego

Tylko 2 proc. polskich gospodarstw domowych ma poczucie bezpieczeństwa finansowego

Foto: Fotorzepa, Dariusz Gorajski

Tylko 2 proc. polskich gospodarstw domowych ma poczucie bezpieczeństwa finansowego – wynika z najnowszego badania (za 2010 r.) Genworth Financial i University of Bristol, do którego dotarła „Rz”. Chodzi o pozytywną ocenę obecnej sytuacji, a także optymizm odnośnie do finansów w nadchodzącym roku. Rok wcześniej optymistami było 3 proc. badanych, a jako „stabilnych finansowo” określało się w 2008 r. 5 proc.

Negatywnie określa obecną i przyszłą sytuację finansową 36 proc. Polaków. To o 9 pkt proc. więcej niż w 2008 r. i o 10 pkt proc. mniej niż w 2009 r. Co ciekawe, spadku oceny własnej sytuacji nie odnotowano w Hiszpanii, a w Irlandii wskaźnik ten nawet uległ polepszeniu.

– Polacy są z natury większymi pesymistami. Dodatkowo polska gospodarka to jedna z najmłodszych z uwzględnionych w badaniu, a to oznacza, że inflacja, wzrost podatków czy bezrobocie uderzają polskie społeczeństwo stosunkowo mocniej – zauważa Marat Nevretdinov, dyrektor zarządzający Genworth Financial na Polskę, Węgry, Słowację i Czechy.

Głównym czynnikiem obaw o kondycję finansową Polaków jest sytuacja na rynku pracy. W styczniu stopa bezrobocia wyniosła 13,1 proc. wobec 12,3 proc. miesiąc wcześniej. Z badań koniunktury GUS wynika jednak, że w końcu ubiegłego roku prognozy Polaków dotyczące bezrobocia były nieco bardziej optymistyczne niż w końcówce 2009 r. – choć nadal wyraźnie przeważali ci, którzy spodziewali się, że w perspektywie roku bezrobocie będzie rosło. Narastają też obawy przed wzrostem cen.

– Słaba ocena sytuacji finansowej niestety odpowiada obiektywnemu wskaźnikowi poziomu dochodów osobistych – zauważa prof. Janusz Czapiński. – Dopóki, jak teraz, nasze aspiracje będą mocno przewyższać finansowe możliwości, nie ma co liczyć na poprawę ocen.

Reklama
Reklama

Obawy Polaków mogą się wiązać również z faktem, że wielu z nas spłaca kredyty walutowe. Duża część klientów banków zaciągała kredyty, gdy złoty był wyraźnie mocniejszy niż dziś. W efekcie takie osoby są więc winne bankom więcej, niż pożyczyły. Z danych Związku Banków Polskich wynika, że w samym III kwartale 2008 r., gdy kurs złotego był najwyższy, a za franka szwajcarskiego płacono krótko nawet mniej niż 2 zł, banki podpisały 83 tys. umów kredytowych, z czego ok. 80 proc. to kredyty właśnie we frankach.

Na mało optymistyczną ocenę naszej sytuacji wpływa też fakt, że w porównaniu z mieszkańcami innych krajów Polacy mogą się pochwalić małymi oszczędnościami. Według badań IRG SGH oraz Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych blisko połowa z nas deklaruje znikomą zdolność do zaoszczędzenia pieniędzy w najbliższych 12 miesiącach, a 40,2 proc. żadną. Stosunkowo wysoki odsetek gospodarstw domowych spodziewa się jednak bezproblemowej obsługi zobowiązań (43,2 proc.), a 12 proc. ocenia, że może mieć z tym problem. —łuw, aft

[i]Masz pytanie, wyślij e-mail do autorki[mail=z.reda@rp.pl]z.reda@rp.pl[/mail][/i]

Biznes
Orange Polska pokazał wyniki i podniósł cel na 2028 rok
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Szef Sierpnia 80 o przyszłości JSW: „Tym sposobem spółki nie uratujemy”
Biznes
Ekspert: Grupy ransomware działają jak firmy, za przyzwoleniem Rosji czy Białorusi
Biznes
Firmy wracają do rekrutacji, rozmowy w Genewie, niemiecka gospodarka bez paliwa
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama