Reklama

PZU: zysk powyżej prognoz

Grupa PZU zarobiła w ubiegłym roku na czysto 2,44 mld zł, czyli o 1,28 mld zł mniej niż rok wcześniej. Rada nadzorcza postanowiła, że prezesem firmy pozostanie Andrzej Klesyk

Aktualizacja: 16.03.2011 11:00 Publikacja: 16.03.2011 09:17

Andrzej Klesyk, prezes PZU

Andrzej Klesyk, prezes PZU

Foto: Fotorzepa, Darek Golik DG Darek Golik

Przypis składki brutto wyniósł prawie 3,6 mld zł. To także powyżej przewidywań analityków (3,46 mld zł)

- Zarząd jeszcze nie podjął decyzji w sprawie podziału zysku. Powiedzieliśmy jako zarząd, że będziemy rekomendować bliżej górnych widełek, czyli 45 proc. zysku. Teraz negocjujemy zmianę polityki dywidendowej, czyli zwiększenie górnej granicy widełek. Dyskusja powinna odbyć się przed walnym zgromadzeniem akcjonariuszy - mówi Andrzej Klesyk.

- Przypis składki jest większy niż w III kw. 2010 r., co jest sukcesem, bo historycznie ostatnie trzy miesiące były słabsze niż poprzednie kwartały – podkreśla Andrzej Klesyk, prezes PZU.

PZU wypłaciło odszkodowania o wartości 2,45 mld zł wobec 2,67 mld zł w ostatnich trzech miesiącach 2009 r. Analitycy spodziewali się średnio, że będzie to 2,61 mld zł.

W całym  ubiegłym roku zysk netto grupy sięgnął 2,44 mld zł wobec 3,72 mld zł w 2009 r. Spadek to efekt przede wszystkim wypłaty odszkodowań dotyczących szkód powodziowych (około 400 mln zł) oraz mniejszych dochodów z inwestycji (o ponad 500 mln zł) na skutek wypłaty pod koniec 2009 r. megadywidendy.

Reklama
Reklama

Giełdowy ubezpieczyciel zebrał w minionym roku o ponad 1 proc. więcej niż rok wcześniej składek, 14,54 mld zł.

Wskaźnik zwrotu z kapitału (ROE) przekroczył 20 proc. przy ponad 3 mld zł nadwyżki kapitałowej. – To jest jak najbardziej do utrzymania w kolejnych latach – zapowiada Andrzej Klesyk.

Wynik techniczny PZU życiowego wyniósł 1,68 mld zł,  co stanowi udział w zyskach całej branży wyższy niż udział w rynku. Odwrotnie jest w przypadku spółki majątkowej. Strata techniczna wyniosła 334 mln zł. – Gdyby nie było w 2010 r. powodzi, udział naszego zysku byłby większy niż udział w rynku. W takiej nadzwyczajnej sytuacji PZU traci więcej niż rynek. Gdy takich sytuacji nie ma, zyskuje więcej niż rynek – komentuje prezes PZU.

Grupa PZU w 2010 r. ograniczyła zatrudnienie o ponad 2 tys. etatów, do nieco ponad 13 tysięcy.

Zarząd dobrze ocenia początek roku dla spółki. - W tym roku bardzo dobrze idzie sprzedaż w ubezpieczeniach komunikacyjnych. Odnowiliśmy składkę w ujęciu rok do roku w styczniu i lutym. W ubezpieczeniach grupowych przygotowujemy ofertę dodatkowych ubezpieczeń, nie spodziewamy się jednorazowych zdarzeń niekorzystnych, nie mamy żadnego związku z wydarzeniami w Japonii, monitorujemy sytuację finansową reasekuratorów, którzy także działają w Japonii - jeżeli nasi reasekuratorzy okażą się nie do końca bezpieczni, zmienimy ich - mówi Andrzej Klesyk.

 

Biznes
Analitycy: Orange Polska to znowu dojna krowa. Dywidenda mniejsza niż możliwości
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Szef Sierpnia 80 o przyszłości JSW: „Tym sposobem spółki nie uratujemy”
Biznes
Ekspert: Grupy ransomware działają jak firmy, za przyzwoleniem Rosji czy Białorusi
Biznes
Firmy wracają do rekrutacji, rozmowy w Genewie, niemiecka gospodarka bez paliwa
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama