- 20 grudnia 2012 roku została udzielona spółce PLL LOT pomoc publiczna na ratowanie w formie pożyczki i wypłacona w kwocie 400 mln zł - czytamy w komunikacie MSP

W połowie grudnia ub.r. MSP ujawniło, że LOT ma kłopoty finansowe, dlatego zarząd przewoźnika wystąpił do ministra skarbu o przyznanie 400 mln zł pomocy w pierwszej transzy; w sumie ma to być ok. 1 mld zł. Według szacunków związków zawodowych strata LOT na koniec 2012 roku mogła wynieść nawet 300 mln zł.

Resort pozytywnie zaopiniował wniosek PLL LOT. MSP uzależniło jednak udzielenie pomocy m.in. od prowadzonego przez KE postępowania w tej sprawie, ale także od sytuacji spółki.

W grudniu Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przekazał notyfikację w sprawie planowanej pomocy publicznej dla PLL LOT do Komisji Europejskiej.

- Planowana pomoc ma być udzielona w formie pożyczki w kwocie blisko miliarda złotych. Opinia przygotowana przez UOKiK i przekazana 13 grudnia ministrowi skarbu państwa była pozytywna - poinformowała rzeczniczka UOKiK Małgorzata Cieloch.

18 grudnia rzecznik Komisji Europejskiej ds. konkurencji Antoine Colombani informował, że KE otrzymała polski wniosek. KE zapowiedziała, że będzie badać, czy pomoc polskiego rządu dla PLL LOT jest dopuszczalna - zgodnie z zasadami konkurencji w UE. Rzecznik nie chciał powiedzieć, ile czasu zajmie Komisji zbadanie polskiej prośby. Odparł jednak, że zazwyczaj zabiera to ok. dwóch miesięcy.

Rząd stawia warunki

- Rada Ministrów nie zamierza podejmować decyzji takiego bezwarunkowego ładowania dużych pieniędzy, żeby ratować LOT bez gwarancji, że zostaną podjęte działania, które wyprowadzą tę firmę na prostą - powiedział na konferencji prasowej premier Donald Tusk. - LOT uzyskał nie pomoc publiczną, tylko pożyczkę - i to jest pożyczka zwrotna - mówię o kwocie 400 mln zł. Prawdopodobnie gdyby nie udzielono tej pożyczki, mogłoby być za późno na pomoc, na skuteczną pomoc - zaznaczył szef rządu.

Wyjaśnił, że niezależnie od tego, kiedy Komisja Europejska podejmie decyzję o ewentualnej zgodzie na pomoc publiczną dla LOT, to sama ta decyzja nie oznacza jeszcze, że ta pomoc publiczna zostanie udzielona.

Autopromocja
#NowaRp.pl

Znacznie więcej niż wiedza

ZAPRENUMERUJ

- Nawet, jeśli będzie to działanie niepopularne, uważam, że najwyższy czas zerwać z doktryną, że LOT to jest firma, którą należy ratować za wszelką cenę, niezależnie od realiów. Tylko dlatego, że nazywa się LOT i że ma piękną tradycję, albo dlatego, że nacisk związków zawodowych jest tak silny, że poszczególni urzędnicy kapitulują przed tym naciskiem - powiedział premier.

Polski premier poinformował, że jeśli się okaże, że narzędzia przygotowane do restrukturyzacji LOT-u nie dają pewności, że firma jest do uratowania, "to nie będziemy pieniędzy podatników ryzykowali na przedsięwzięcia, o których wiemy z góry, że będą nieopłacalne" - zaznaczył.

Słabe wyniki Lot-u

LOT za 2011 r. odnotował 145,5 mln zł straty. W 2010 r. strata miała wysokość 163,1 mln zł. W bieżącym roku spółka planowała zysk w wysokości 52,5 mln zł.

Były prezes PLL LOT Marcin Piróg mówił w grudniu ubiegłego roku po swoim odwołaniu: "Wychodząc z LOT-u szacowaliśmy stratę na ok. 220 mln zł. A więc jest ona większa od tego, co było w zeszłym roku". Według wcześniejszych zapowiedzi Piróga, spółka na koniec 2012 roku miała wypracować zysk w wysokości ponad 50 mln zł.

Skarb Państwa ma 67,97 proc. akcji LOT, TFS Silesia - 25,1 proc., pozostałe 6,93 proc. należy do pracowników.