Światowym liderem w rankingu sprzedaży producentów aut luksusowych pozostaje niemiecki koncern BMW, który prowadzi od 2005 r. Drugie miejsce ma Audi, które w 2011 r. wyprzedziło Mercedesa. Teraz szefowie Audi twierdzą, że zdetronizują BMW w 2020 r.
Każda z trzech czołowych marek premium odnotowała wzrost sprzedaży w 2012 r. i w pierwszych dwóch miesiącach 2013. Do gry wchodzą także nowi gracze – jak japoński Infiniti, który hybrydowym Q50 chce podbić Europę.
Popyt na terenówki
Według danych Instytutu Samar, także w Polsce segment aut premium rósł. W lutym zarejestrowano w sumie 1863 samochody droższych marek, o 7,7 proc. więcej niż rok wcześniej i o 15 proc. więcej niż w styczniu.
Równie dobrze wyglądają wyniki od początku roku: w ciągu dwóch miesięcy wzrost sprzedaży wyniósł 14,5 proc. W tym samym czasie liczba rejestrowanych samochodów marek popularnych zwiększyła się zaledwie o 4,2 proc.
Wyjątkowo dobrze radzi sobie u nas Audi, które od stycznia notuje wzrost sprzedaży o prawie 40 proc. O prawie 9 proc. zwiększył liczbę rejestracji Mercedes, o nieco ponad 9 proc. BMW, o 4,4 proc. Volvo, o prawie 28 proc. podskoczyły w górę wyniki Lexusa.
Systematycznie rośnie popyt na drogie terenówki: o blisko jedną dziesiątą więcej aut sprzedał Land Rover, o przeszło jedną piątą Jeep. Równie dobrze mają się auta sportowe. Porsche, które ubiegły rok zakończyło na świecie najlepszymi wynikami w historii marki, w Polsce od stycznia sprzedało o 60 proc. więcej aut niż w pierwszych dwóch miesiącach ub. roku. O 42 proc. więcej sprzedano Jaguarów.
Nowe strategie
Na polskim rynku zamierza się umocnić japoński Infiniti, który w tym roku zaproponuje swój najnowszy model – hybrydę Q50. W wersji podstawowej z silnikiem 2,2 litra ma on kosztować poniżej 150 tys. złotych. Wersja z bogatym wyposażeniem (m.in. czujnikami cofania, oponami run-flat), to wydatek o ok. 15 tys. zł większy.
– Za 150,9 tys. zł można też będzie kupić najnowsze BMW z serii 3 GT, a za tysiąc złotych więcej Z4 – mówi Katarzyna Gospodarek, rzeczniczka BMW w Polsce.
To właśnie element nowej strategii oferowania aut bardziej dostępnych w trudnych dla konsumentów czasach. Ale na polski rynek bawarski koncern przygotowuje także auto elektryczne – BMWi3. Na razie nie podano jego ceny.
Na naszym rynku sprzedają się również auta naprawdę drogie, jak land rovery po 700 tys. zł (najdroższy – ponad 800 tys.). – Nie narzekamy – mówi „Rz" Marcin Dąbrowski, dyr. zarządzający w firmie AML Polska, która sprzedaje u nas jaguary. Najdroższy „poszedł" za 890 tys. zł.
Salon Aston Martin Warszawa od stycznia do końca marca sprzedał 5 samochodów – średnia cena to 1,5–1,6 mln zł. W kwietniu jeden z klientów odbierze specjalnie przygotowany model vanquish za 1,7 mln zł.
– Jest popyt na najdroższe modele. To specyfika polskiego rynku – podsumowuje Marcin Kolasa, szef sprzedaży Aston Martin Warszawa.
Pisaliśmy o tym
Genewa w cieniu recesji
„Rz", 8 marca 2013
Genewa w oparach luksusu
„Rz", 11 marca 2013 Ekonomia24.pl