Inteligentne zegarki typu smartwatch nie są całkowitą nowością, ale gdy swój model pokazał koncern Apple, nagle znów się stały jednym z tematów, o którym gorąco się dyskutuje.
W tym kontekście zaczęto się także zastanawiać, jak taką konkurencję odczują tradycyjne zegarki.
Lider wchodzi do gry
Najnowsze zegarki typu smartwatch - Galeria
Szanse tradycyjnych czasomierzy miały już pogrzebać telefony komórkowe – na nich też można sprawdzać godzinę, więc po co nosić coś dodatkowego. Teoria się nie sprawdziła, sprzedaż zegarków zwłaszcza marek luksusowych ma się dobrze.
Jednak smartwatch to rywal trudniejszy – to także zegarek noszony na ręku. Można na nim sprawdzić godzinę, ale dzięki z synchronizacji z telefonem także wiele innych rzeczy, np. odczytać maile czy powiadomienia z konta bankowego.
22 mld franków wyniosła w 2013 roku wartość eksportu zegarków ze Szwajcarii; w ujęciu rocznym wzrosła 1 proc.
Skoro na wejście na rynek zdecydował się Apple, to znaczy, że tkwi w nim potencjał. Tym bardziej, że na zaprezentowanie w 2015 r. swojej odpowiedzi na ten trend zdecydowała się grupa Swatch, największy producent zegarków na świecie i właściciel marek, takich jak Omega, Rado czy Longines.
– Obserwujemy rynek z zainteresowaniem. Smartwatch to duże wyzwanie dla producentów zegarów, ale nie zagrożenie – mówi „Rz" Nick Hayek, prezes grupy Swatch. Jego zdaniem takiej konkurencji powinni się obawiać bardziej producenci choćby smartfonów czy tabletów, ponieważ oferują te same lub podobne funkcje.
– Apple Watch będzie sukcesem, ale nie jest to konkurencja dla tradycyjnych zegarków – mówi agencji Reuters Franz Tuerler, właściciel luksusowego sklepu zegarmistrzowskiego w Zurychu.
400 mln szt. ma wynieść w 2020 r. sprzedaż smartwatchów na świecie; w tym roku nie przekroczy 20 mln
Także inne branże z uwagą przyglądają się potencjałowi nowego gadżetu. Aplikację na niego ma już przygotowaną Bank Millennium. – Na razie smartwatch może służyć głównie do sprawdzania powiadomień o operacjach na koncie – mówi Ricardo Campos, dyrektor departamentu bankowości elektronicznej banku.
Jednak w miarę rozwoju rynku funkcji będzie na pewno przybywało. – Obecnie wszystkie funkcje, jakie widzimy w smartwatchach, są kopią tych ze smatfonów, dlatego można obiektywnie stwierdzić, że smartwatch na tę chwilę jest wygodnym i eleganckim uzupełnieniem telefonu. Z powodzeniem może konkurować z zegarkami elektronicznymi, natomiast jest to na dziś inny produkt od zegarków tradycyjnych – mówi Wawrzyniec Woźny, product manager Goclever.
Jednak firma Sony, jeden z pionierów rynku smartwatch, ocenia jego szanse znacznie poważniej.
– Mamy do czynienia z wypieraniem tradycyjnych zegarków przez smartwatche, ponieważ oferują zdecydowanie więcej niż standardowe czasomierze: mogą odbierać i przekazywać wszelkie informacje, które do tej pory „przypisane" były wyłącznie telefonom komórkowym. Ten rynek rośnie. Nie tylko pojawia się coraz bogatsza oferta, ale też wskazania klientów stają coraz bardziej wyrafinowane – podaje Sony Mobile.
Moda i parametry
Na ten rynek stawia też Samsung. Natomiast w przypadku modelu Gear S liczą się nie tylko funkcje techniczne, ale także wygląd.
Do zaprojektowania serii akcesoriów zaproszone zostały takie firmy jak Swarovski oraz włoska marka Diesel ze swoją najbardziej luksusową, ale i awangardową linią Black Gold.
– Angażujemy się we współpracę z markami, które są inspiracją dla mody i pozwalają na wyrażanie ich osobistego stylu – mówi Younghee Lee, wiceprezes ds. globalnego marketingu w dziale IT i komunikacji mobilnej Samsung.
masz pytanie, wyślij e-mail do autora p.mazurkiewicz@rp.pl