Wprawdzie Rosja i Ukraina nie są głównym kierunkiem dla polskich firm – w 2013 r. udział tych państw w polskim eksporcie wyniósł odpowiednio 5,6 proc. i 2,8 proc. – ale niektóre przedsiębiorstwa odczuwają już problemy z powodu głębokiej przeceny rubla i hrywny. W ciągu ostatnich 12 miesięcy rosyjska i ukraińska waluta osłabiły się po ok. 40 proc.
– Jedynym sposobem firm na obronę rentowności na tych rynkach są podwyżki cen ich produktów sięgające nawet kilkunastu procent. Jednak muszą to robić rozważnie, bo nie wiadomo, kiedy konsumenci nie wytrzymają i przestaną kupować – mówi Jakub Szkopek, analityk DM mBanku.