Reklama

Gazprom ostrzega Unię

Unijny komisarz ds. energetyki nie wierzy w powodzenie rosyjskich planów budowy gazociągu przez Turcję. I nie boi się ostrzeżeń Gazpromu.

Publikacja: 26.01.2015 08:40

Unijny komisarz ds. energetyki nie wierzy w powodzenie rosyjskich planów budowy gazociągu przez Turc

Unijny komisarz ds. energetyki nie wierzy w powodzenie rosyjskich planów budowy gazociągu przez Turcję. I nie boi się ostrzeżeń Gazpromu.

Foto: Bloomberg

Marosz Szefczowicz jest zdania, że podana przez Gazprom moc przesyłowa gazociągu - 63 mld m

3

gazu rocznie, znacznie przekracza zapotrzebowanie potencjalnych klientów czyli Turcji i krajów południowo-wschodniej Europy.

- Według naszych wstępnych ocen, projekt nie będzie pracować - stwierdził komisarz z wywiadzie dla „The Wall Street Journal".

Komisarz zignorował ostrzeżenie prezesa Gazpromu Aleksieja Millera, że Unia musi „już dziś" rozpocząć budowę gazociągu do granicy turecko-greckiej (tu ma powstać gazowy hub Gazpromu), jeżeli chce otrzymywać rosyjski gaz w 2019 r, gdy Rosjanom kończy się tranzytowy kontrakt z Ukrainą.

Reklama
Reklama

- Jestem pewien, że w Rosji powinni ponownie rozważyć ten wariant i przedstawić takie życiowe i ekonomiczne decyzje, które będą do przyjęcia także dla europejskich partnerów - powiedział Szefczowicz.

W minionym tygodniu przedstawiciel Unii w Rosji Wigaudas Uszackas wyraził zdziwienie, że Gazprom przestanie w 2019 r przesyłać gaz przez terytorium Ukrainy. Komisja Europejska deklaruje udział w dalszych gazowych rozmowach rosyjsko-ukraińskich. Kijów ma kontrakt na zakupy rosyjskiego gazu ważny do końca marca. Naftogaz podał, że w 2014 r. udział gazu z Gazpromu wyniósł jedynie 33 proc. całego ukraińskiego importu tego paliwa. Rok wcześniej było to 95 proc.

KE podała w czwartek, że Ukraina może importować z unijnego rynku 40 mln m

3

gazu dziennie ( do tej pory było to 31,5 mln m

3

Reklama
Reklama

). Komisarz ds. energetyki przypomniał, że obecnie w Unii idą prace nad własnymi projektami gazowych połączeń między unijnymi państwami. 9 lutego unijni szefowie resortów energetyki spotkają się w Sofii, a stamtąd polecą do Baku. Azerbejdżan jest poważnym kandydatem na dostawy na teren Unii.

Do końca lutego KE opublikuje swoje stanowisko w sprawie powołania Unii Energetycznej. Komisarz Szefczowicz deklaruje się jako jej zwolennik.

Biznes
Koniec dopłat do elektryków, Trump grozi Francji, NBP stawia na złoto
Biznes
Totalizator to firma technologiczna
Biznes
UE stawia na dyplomację, boom medtechów i wzrost nierówności
Biznes
Grenlandia i cła Trumpa, plany rozwoju polskiej armii i blackout Kijowa
Biznes
Regulacyjny paradoks Donalda Trumpa
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama