Sąd Apelacyjny w Wilnie uznał firmę MG Grupė (była MG Baltic) „za winną przekupstwa i handlu wpływami politycznymi. Ruch Liberalny za winnego przekupstwa, handlu wpływami i nadużyć, a Partię Pracy uznano za winną przekupstwa i handlu wpływami”. Od decyzji Sądu Apelacyjnego przysługuje odwołanie do Sądu Najwyższego Litwy.
Czytaj więcej
Szwedzki bank zablokował konta sanatorium w Druskiennikach na Litwie. Jako powód bank podał sankcje Unii wobec administracji białoruskiego prezyden...
MG Grupė jednak odwoływać się nie będzie. „W czwartek o godzinie 17:00 sąd otrzymał potwierdzenie, że MG Grupė zapłaciła karę” – poinformowała w piątek Lina Nemeikaite, przedstawicielka Sądu Rejonowego w Wilnie w wypowiedzi dla agencji Elta. Sąd Apelacyjny przekazał sprawę korupcji politycznej firmy MG Baltic (obecnie pod nazwą MG Grupė) do tego sądu, w celu wykonania wyroku.
Korupcja: litewscy politycy i biznesmeni skazani
Wcześniej - w środę Sąd Apelacyjny poinformował, że zmienia orzeczenie sądu pierwszej instancji w sprawie korupcji politycznej MG Baltic. Uniewinniony wcześniej były wiceprezes MG Baltic (obecnie MG Grupė) Raimondas Kurlandskisa i były lider Ruchu Liberalnego Eligijus Masiulis zostali uznani za winnych przekupstwa, łapówkarstwa i handlu wpływami.
Czytaj więcej
Co łączy Rosję, Dominikanę, Kenię, Liberię, Mauretanię, Papuę-Nową Gwineę, Paragwaj i Ugandę? Ten sam ogromny poziom odczuwania korupcji. Najmniej...
Sąd Apelacyjny uznał biznesmena Kurlandskisa za winnego przekupstwa i handlu wpływami. Przedsiębiorca został skazany na 6,5 roku więzienia i grzywnę w wysokości 18,8 tys. euro, a także pozbawiony na 5 lat prawa do pełnienia funkcji kierowniczych w sektorze publicznym i prywatnym. Masiulis otrzymał 5,5 roku więzienia, a poseł Vytautas Gapshys (Partia Pracy) - 4 lata. Ze skazanymi uzgodniono, że zgłoszą się na policję, skąd będą zabierani na miejsca odbywania kary.
MG Grupė została ukarana grzywną w wysokości 1,1 mln euro, Ruch Liberalny – 376,6 tys. euro, a Partia Pracy – 300 tys. euro. Nie wiadomo czy ukarani odwołają się do Sądu Najwyższego.