Miliard strat rocznie po atakach hakerów. Niemcy mówią: dość

Niemcy stały się głównym celem ataków hakerskich w Europie. Kiedy straty sięgnęły miliarda euro przez kolejny rok, powiedzieli dość.

Publikacja: 20.08.2023 13:18

Miliard  strat rocznie po atakach hakerów. Niemcy mówią: dość

Foto: Bloomberg

Przyznają jednak, że nie będzie to możliwe bez międzynarodowej współpracy.

Hakerzy dzisiaj potrafią praktycznie wszystko. Doprowadzili do zawirowań na rynku wpuszczając do sieci fejka, jakoby Elon Musk zdecydował się rozstać z Teslą, bo postawił na budowanie firmy zajmującej się AI. Potem pojawiły się na niemieckim rynku hakerskie firmy inwestycyjne, na których oferty nabierali się doświadczeni gracze. Oferowano im „złote góry” po zainwestowaniu 250 euro, czyli kwoty, którą można zaryzykować. Orientowali się, że zostali wkręceni i oszukani, kiedy chcieli wycofać zyski. Bo tych zysków nie było. Ich działalność nie była jednak tak prymitywna, jak popularne w Polsce oszustwa „na amerykańskiego żołnierza”.

Kierunek Bałkany

Niemieccy prokuratorzy szybko wykryli, że hakerskie szajki , które ukierunkowały swoją działalność na ich rynek usadowiły się na Bałkanach, głównie w Albanii, Bułgarii, Serbii oraz w Kosowie. Jedna z hakerskich organizacji ogłaszała się nawet na lotnisku w Sofii, że szuka do pracy młodych informatyków. W zorganizowanych akcjach dokonano setek aresztowań. Największe hakerskie studio operacyjne znajdowało się w Kosowie, gdzie pracowało 400 informatyków, którzy w ciągu ostatnich niespełna trzech lat wyłudzili od Niemców 32 mln euro —ujawnił sąd w Saarbruecken.

Przy tym przestępcy zaczęli poważnie zagrażać niemieckim instytucjom finansowym. Udało im się na przykład skopiować rozwiązania platformy Xmarkets stworzonej przez Deutsche Bank i reklamowali swoje usługi wśród niemieckiej klasy średniej.

I to właśnie dzięki doskonałemu fałszywemu oprogramowaniu online i doradcom klienci są przekonani, że ich pieniądze są inwestowane w różne produkty finansowe, od walut po akcje, obligacje, kryptowaluty, a nawet instrumenty pochodne. Manipulacjom nie ma końca. Wygrane lub straty mogą być generowane na stronie internetowej w razie potrzeby, niezależnie od tego, co dzieje się na „prawdziwych” rynkach — pisze Bloomberg.

Jak szukają ofiar

Niektóre sztuczki są tak przekonujące, że „inwestorzy” nawet nie zdają sobie sprawy, że stracili pieniądze w wyniku oszustwa. Po prostu zawinił pech i sytuacja na rynkach.Ostatecznie rodzaj oferowanej inwestycji nie miał znaczenia Jedynym celem gangu było zdobycie jak największej ilości pieniędzy klientów, aby się wzbogacić” — napisali sędziowie z Saarbruecken.

Zdaniem niemieckich prokuratorów gangi hakerskie, które działają poza Azją, atakują najczęściej osoby znajdujące się w trudnej sytuacji w Europie i docierają do nich za pośrednictwem aplikacji randkowych. Jedną z ofiar, która poprosiła o zachowanie anonimowości w celu ochrony swojej tożsamości, była kobieta z Berlina, która straciła oszczędności całego życia.Kiedy w zeszłym roku u 45-latki zdiagnozowano raka piersi, jej świat się zawalił. Szukając rozrywki, zarejestrowała się na internetowej platformie randkowej. Wkrótce poznała, „miłego mężczyznę” pochodzenia azjatyckiego i rozpoczęli intensywną relację na czacie. Nie kwestionowała jego wyjaśnień, dlaczego nie może się z nią spotkać. Powiedział, że zajmuje się handlem winem i często musi być w Nowym Jorku. Kiedy po jakimś czasie rozmawiali już o wspólnej przyszłości, wspomniał o posiadaniu domu, gdzie mogliby wspólnie zamieszkać i zasugerował, aby zainwestowali w kryptowaluty.

Wprowadził ją na platformę transakcyjną, na której wpłaciła 100 euro i została nagrodzona wypłatą w wysokości 200 euro, które rzeczywiście trafiły na jej konto bankowe. Zachwycona tym sukcesem, inwestowała coraz więcej, w transzach po 60 tys. euro.W styczniu, kiedy na jej koncie widniało ponad 900 tys. euro, zdecydowała się na wypłatę pieniędzy, bo chciała skorzystać z bardzo kosztownej innowacyjnej terapii onkologicznej. Najpierw jednak musiała uiścić opłatę. Wpłaciła żądaną kwotę i przyjaciel zniknął, a wraz z nim platforma finansowa. W sumie straciła 159 tys. euro.

Oszuści ukarani

Od początku tego roku siedmiu mężczyzn i kobiet zostało skazanych w Koblencji za udział w oszustwach internetowych. Po pierwszym ogłoszeniu warunków więzienia sędzia Thomas Metzger odczytał listę ofiar. Było na niej ponad sześćdziesiąt nazwisk. Niektórzy z nich utracili po kilka tysięcy euro. Ale przestępcy byli tak sprytni, że nabrali nawet menadżera w oddziale Deutsche Banku, który „zainwestował” ponad 500 000 euro.Codziennie dostajemy nowe skargi. Ta przestępcza działalność przeżywa boom i pozostanie głównym zagrożeniem w nadchodzących latach — przyznaje Nino Goldbeck prokurator z jednostki ds. cyberprzestępczości w Bawarii.Przewodzi on transgranicznym wysiłkom mającym na celu złapanie przestępców i ukrócenie oszustw. W czerwcu jego jednostka wygrała kolejny wyrok skazujący w Sądzie Okręgowym w Bambergu. Kolejna rozprawa rozpoczęła się w lipcu, a kolejna zaplanowana jest na wrzesień. Ale aby naprawdę zrobić postępy, Goldbeck mówi, że kluczowa jest współpraca międzynarodowa.

Przyznają jednak, że nie będzie to możliwe bez międzynarodowej współpracy.

Hakerzy dzisiaj potrafią praktycznie wszystko. Doprowadzili do zawirowań na rynku wpuszczając do sieci fejka, jakoby Elon Musk zdecydował się rozstać z Teslą, bo postawił na budowanie firmy zajmującej się AI. Potem pojawiły się na niemieckim rynku hakerskie firmy inwestycyjne, na których oferty nabierali się doświadczeni gracze. Oferowano im „złote góry” po zainwestowaniu 250 euro, czyli kwoty, którą można zaryzykować. Orientowali się, że zostali wkręceni i oszukani, kiedy chcieli wycofać zyski. Bo tych zysków nie było. Ich działalność nie była jednak tak prymitywna, jak popularne w Polsce oszustwa „na amerykańskiego żołnierza”.

Pozostało 86% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Biznes
Jest nowa szefowa PARP. "Agencja trafia w najlepsze ręce"
Biznes
USA chcą złagodzenia ograniczeń dotyczących marihuany
Biznes
Wielka Brytania wreszcie ma pierwszego „muzycznego miliardera"
Biznes
Lada dzień do Poczty Polskiej wpłynie wielki przelew. Uratuje molocha?
Biznes
Warto mieć zielone miasto