Gabinet Ministrów Ukrainy zatwierdził Hermana Smietanina na nowego szefa państwowego koncernu Ukroboronprom (UOP). Decyzja wejdzie w życie 28 czerwca - informuje agencja Unian.
Czytaj więcej
Ukraińcy twierdzą, że kraby są „nie do zajechania”: imponują celnością i odpornością na surowe frontowe warunki. Biją tym na głowę działa zachodnie...
Obiecał, nie dotrzymał
Dotychczasowy szef UOP, Juri Gusiew, podpisał swoją dymisję w momencie, kiedy zawalił program rakietowy Ukrainy. Obiecał prezydentowi Wołodymyrowi Zełenskiemu, że już w maju 2023 roku ukraińskie rakiety Sapsan (nazwa eksportowa Grom-2) masowo będą niszczyć rosyjską infrastrukturę wojskową w głębi terytorium Federacji Rosyjskiej. Ukraińskie wojsko miało też dostać nowe drony o zasięgu do 1000 km. Do dziś ani rakiet ani dronów nikt nie widział.
Decyzja o odwołaniu Gusiewa została zainicjowana przez kancelarię prezydenta. Wśród potencjalnych następców znajdował się wiceminister ds. przemysłu strategicznego Serhij Bojew. Sam Gusiew zwrócił się do prezydenta z prośbą o przeniesienie go do pracy dyplomatycznej w jednym z krajów europejskich, z którymi Ukraina ma bliskie kontakty obronne (według mediów mają to być Czechy).
Tak wygodna i dobrze płatna posada prawdopodobnie mu się jednak nie dostanie. Do tej pory Gusiew nie otrzymał z kancelarii Zełenskiego żadnej odpowiedzi.
Czytaj więcej
Dobra wiadomość: do polskich fabryk broni płyną zamówienia. Zła: przy takim natężeniu produkcji brak czasu na badania i rozwój, a na hurtowy import...
Trudne zadania do wykonania
Nieoczekiwanie prezydent wybrał na szefa UOP 31-letniego Hermana Smietanina. Pomimo młodego wieku, ma on już doświadczenie w sektorze zbrojeniowym. W wieku 28 lat został dyrektorem fabryki pancernej w Charkowie, po czym szefem innej tamtejszej fabryki zbrojeniowej.
Zełenski postawił przed nowym dyrektorem trzy zadania z gatunku, w ukraińskich realiach uchodzące za mission impossible: zwiększenie produkcji całej produkowanej na Ukrainie broni, wyczyszczenie sektora z korupcji i doprowadzenie do końca reformy sektora zbrojeniowego, w tym zredukowanie kosztów administracyjnych o 20 proc.
Przedsiębiorstwo jest od lat skorumpowane, z ogromnymi przerostami zatrudnienia w administracji. Koszty jej utrzymania sięgają 450 mln hrywien rocznie (49,7 mln zł na dziś).
UOP współpracuje m.in. z Polską Grupą Zbrojeniową. W połowie maja PGK zapowiedział zwiększenie produkcji pocisków artyleryjskich na potrzeby polskiej i ukraińskiej armii (tutaj w ramach wspólnych zakupów pocisków dla Ukrainy przez kraje Unii).
Z kolei na początku czerwca UOP porozumiał się z czeskim koncernem zbrojeniowym VP TZ o wspólnych naprawach czołgów T-64 w zakładach w Nowym Jiczinie.