Reklama

Mission impossible: 31-letni menadżer na czele ukraińskiej zbrojeniówki

Herman Smietanin, który od środy będzie kierował państwowym koncernem zbrojeniowym Ukroboronprom, dostał trudne zadanie. Ma wyplenić korupcję i o jedną piątą zmniejszyć koszty administracyjne, a tym samym liczbę urzędników w podległych firmach.
Ukraińscy żołnierze prowadzą bojowy wóz piechoty BMP w mieście Kostiantyniwka w obwodzie donieckim

Ukraińscy żołnierze prowadzą bojowy wóz piechoty BMP w mieście Kostiantyniwka w obwodzie donieckim

Foto: AFP

Gabinet Ministrów Ukrainy zatwierdził Hermana Smietanina na nowego szefa państwowego koncernu Ukroboronprom (UOP). Decyzja wejdzie w życie 28 czerwca - informuje agencja Unian.

Czytaj więcej

HSW podwoi produkcję superhaubic. Ukraińcy je uwielbiają

Obiecał, nie dotrzymał

Dotychczasowy szef UOP, Juri Gusiew, podpisał swoją dymisję w momencie, kiedy zawalił program rakietowy Ukrainy. Obiecał prezydentowi Wołodymyrowi Zełenskiemu, że już w maju 2023 roku ukraińskie rakiety Sapsan (nazwa eksportowa Grom-2) masowo będą niszczyć rosyjską infrastrukturę wojskową w głębi terytorium Federacji Rosyjskiej. Ukraińskie wojsko miało też dostać nowe drony o zasięgu do 1000 km. Do dziś ani rakiet ani dronów nikt nie widział.

Decyzja o odwołaniu Gusiewa została zainicjowana przez kancelarię prezydenta. Wśród potencjalnych następców znajdował się wiceminister ds. przemysłu strategicznego Serhij Bojew. Sam Gusiew zwrócił się do prezydenta z prośbą o przeniesienie go do pracy dyplomatycznej w jednym z krajów europejskich, z którymi Ukraina ma bliskie kontakty obronne (według mediów mają to być Czechy).

Tak wygodna i dobrze płatna posada prawdopodobnie mu się jednak nie dostanie. Do tej pory Gusiew nie otrzymał z kancelarii Zełenskiego żadnej odpowiedzi.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Obronna gorączka. Coraz więcej zamówień, coraz więcej kłopotów

Trudne zadania do wykonania

Nieoczekiwanie prezydent wybrał na szefa UOP 31-letniego Hermana Smietanina. Pomimo młodego wieku, ma on już doświadczenie w sektorze zbrojeniowym. W wieku 28 lat został dyrektorem fabryki pancernej w Charkowie, po czym szefem innej tamtejszej fabryki zbrojeniowej.

Zełenski postawił przed nowym dyrektorem trzy zadania z gatunku, w ukraińskich realiach uchodzące za mission impossible: zwiększenie produkcji całej produkowanej na Ukrainie broni, wyczyszczenie sektora z korupcji i doprowadzenie do końca reformy sektora zbrojeniowego, w tym zredukowanie kosztów administracyjnych o 20 proc.

Przedsiębiorstwo jest od lat skorumpowane, z ogromnymi przerostami zatrudnienia w administracji. Koszty jej utrzymania sięgają 450 mln hrywien rocznie (49,7 mln zł na dziś).

UOP współpracuje m.in. z Polską Grupą Zbrojeniową. W połowie maja PGK zapowiedział zwiększenie produkcji pocisków artyleryjskich na potrzeby polskiej i ukraińskiej armii (tutaj w ramach wspólnych zakupów pocisków dla Ukrainy przez kraje Unii).

Z kolei na początku czerwca UOP porozumiał się z czeskim koncernem zbrojeniowym VP TZ o wspólnych naprawach czołgów T-64 w zakładach w Nowym Jiczinie.

Biznes
Abramowicz kontra Downing Street. Spór o pieniądze ze sprzedaży Chelsea
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Materiał Promocyjny
Dane zamiast deklaracji. ESG oparte na faktach
Biznes
Zdolność kredytowa Polaków rośnie, Bruksela chce tańszego prądu
Biznes
Spadek urodzeń w Polsce. Co naprawdę niszczy demografię
Biznes
Polski SAFE i NBP, stabilizacja ceny gazu, plan gospodarczy Pekinu
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama