Warren Buffett: Sztuczna inteligencja? Osobiście jestem sceptycznie nastawiony

Na corocznym walnym zgromadzeniu akcjonariuszy koncernu Berkshire Hathaway legendarny inwestor odpowiedział na liczne pytania inwestorów. Co radzi 92-letnia wyrocznia z Omaha?

Publikacja: 08.05.2023 12:52

Warren Buffett

Warren Buffett

Foto: Bloomberg

Coroczne walne zgromadzenia akcjonariuszy Berkshire Hathaway, czyli amerykańskiego koncernu zarządzanego przez Warrena Buffetta, obrosły już legendą. Stanowią okazję nie tylko do tego, żeby podjąć standardowe uchwały, ale również do rozmów z legendarnym inwestorem, nazywanym wyrocznią z Omaha.

Buffett znany jest z tego, że preferuje długoterminowe inwestycje w solidne, wartościowe spółki, unika natomiast inwestycji o charakterze spekulacyjnym. Radzi inwestować w firmy, których biznes jesteśmy w stanie zrozumieć. Co nie oznacza, że nie ceni nowych technologii, np. bardzo ciepło wypowiada się o biznesie Apple, który stanowi lwią część portfela inwestycyjnego Berkshire Hathaway.

Czytaj więcej

Warren Buffett: To jeszcze nie koniec kryzysu. Kolejne banki upadną

Dosyć sceptycznie natomiast patrzy na gwałtowną ekspansję sztucznej inteligencji. Podczas weekendowego walnego zgromadzenia porównał ją nawet do bomby atomowej. Ale z drugiej strony w jego ocenie nie powinniśmy się martwić tym, że sztuczna inteligencja zastąpi człowieka. Zwracał uwagę na jej obecne ograniczenia, jak np. brak możliwości opowiadania przekonujących dowcipów.

- Dzięki sztucznej inteligencji można zmienić wszystko na świecie, z wyjątkiem tego, jak ludzie myślą i zachowują się, a to duży krok do zrobienia - powiedział Buffett. Również jego biznesowy partner i wiceprezes Berkshire Hathaway, 99-letni Charlie Munger, na temat AI wypowiadał się sceptycznie. - Osobiście jestem sceptycznie nastawiony do niektórych szumów wokół sztucznej inteligencji. Myślę, że staromodna inteligencja działa całkiem dobrze - stwierdził.

Czytaj więcej

Buffett rozdaje kolejne porcje majątku organizacjom charytatywnym swoich dzieci

Podczas walnego zgromadzenia Buffett wypowiadał się też w sprawie ostatnich problemów sektora bankowego. Skrytykował m.in. sposób komunikacji (polityków, regulatorów i mediów), który niepotrzebnie przestraszył klientów.

- Lęk jest zaraźliwy - podkreślił. Ocenił też, że organy nadzoru miały rację, dając gwarancje klientom upadłego banku Silicon Valley. Według Buffeta inne rozwiązanie byłoby katastrofalne w skutkach. Co więcej, w jego ocenie osoby odpowiedzialne za złe zarządzanie bankami powinny ponosić konsekwencje, bo „zapalona zapałka może zamienić się w pożar lub zostać zdmuchnięta”.

Czytaj więcej

Warren Buffett zwiększa zaangażowanie w japońskich gigantach

Buffet jest umiarkowanym optymistą co do dalszej koniunktury gospodarczej. Nie wyklucza, że gospodarka USA po dekadach imponującego wzrostu wyhamuje. Podkreśla też, że dla biznesu bardzo ważny jest spokój geopolityczny i możliwość wolnego handlu. Dlatego preferuje inwestycje np. w Japonii niż na Tajwanie (konflikt na linii Chiny-USA).

Biznes
Niemcy: Europa jest otwarta na chińskie samochody, ale nie za wszelką cenę
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Biznes
Firmy coraz więcej pieniędzy wydają na krajowy sport. Będzie rekord?
Biznes
Poczta Polska dostanie wielki przelew z budżetu państwa
Biznes
Igor Klaja, prezes 4F: Budujemy polskiego Adidasa
Biznes
Ofensywa marketingowa Nike przed olimpiadą