Biały Dom zapowiedział, że w spotkaniu oprócz Donalda Trumpa i wiceprezydenta Mike'a Pence'a, mają uczestniczyć szefowie firm z branży ochrony zdrowia i logistyki. Według amerykańskich mediów "szczyt" to próba wywarcia presji na amerykański Urząd Żywności i Leków (FDA), aby szybciej wydał zgodę na stosowanie szczepionek na COVID-19 w USA.
Dlatego Pfizer i Moderna postanowiły nie skorzystać z zaproszenia prezydenta Donalda Trumpa - twierdzą anonimowi informatorzy portalu statnews.com.
Na "szczycie" mają być obecni przedstawiciele takich firm jak sieci farmaceutyczne McKesson, Walgreens Boots Alliance, CVS Health oraz firmy kurierskie United Parcel Service i FedEx - informuje CNBC.
Pod koniec listopada Donald Trump zapowiedział, że dostawy szczepionek rozpoczną się "za tydzień". Jednak ani szczepiona Pfizera, ani Moderny nie została jeszcze dopuszczona do użycia przez FDA.
Na środę 9 grudnia zapowiedziane jest kolejne posiedzenie FDA, na którym ma zapaść decyzja o ewentualnym dopuszczeniu szczepionek obu koncernów do użytku w USA.
Albert Bourla, prezes Pfizera, uważa polityczne dyskusje wokół koronawirusa za "niepokojące". Jego notatkę z października tego roku zacytował magazyn "Politico". „Jestem rozczarowany, że o zapobieganiu śmiertelnej chorobie dyskutuje się w kategoriach politycznych, a nie faktów naukowych" - napisał. Notatka pojawiła się po tym jak Donald Trump Jr powiedział w rozmowie z dziennikarką Fox Laurą Ingraham, że informacja o skuteczności szczepionki została nieprzypadkowo opublikowana po wyborach prezydenckich, by zniweczyć szanse na reelekcje jego ojca.
Portal Stat News informuje też, że Stephen Hahn, szef FDA dwa razy był wzywany do Białego Domu na rozmowy, które miały go przekonać do przyspieszenia prac nad autoryzacją szczepionek Moderny i Pfizera. I to jeszcze przed wyborami prezydenckimi.