Ułaskawienie jest w dużej mierze symboliczne, ponieważ Lee został już zwolniony warunkowo po odbyciu kary 18 miesięcy więzienia za korupcję. Oznacza jednak, że Jay Y. Lee będzie mógł wrócić bez przeszkód do zarządzania Samsung Electronics – informuje Reuters. Według analityków ułaskawienie biznesmena może zwiastować nowe, duże inwestycje Samsunga.

„W związku z pilna potrzebą przezwyciężenia krajowego kryzysu gospodarczego, starannie wybraliśmy liderów gospodarczych, którzy przewodzą firmom napędzającym krajowy motor wzrostu poprzez aktywne inwestycje w technologie i tworzenie miejsc pracy, których należy ułaskawić” – powiedział minister sprawiedliwości Han Dong Hoon podczas briefingu.

Prezydent Yoon ułaskawił także prezesa Lotte Group, Shin Dong-bin, który został skazany na dwa i pół roku więzienia pod zarzutem wręczania łapówek.

Czytaj więcej

Prezes Samsunga wraca do więzienia za łapówki

Jay Y. Lee, wnuk twórcy potęgi Samsunga i po śmierci ojca Lee Kun-hee jest faktycznym szefem największego południowokoreańskiego koncernu. Trafił do więzienia po największym skandalu korupcyjnym w kraju, który zakończył się usunięciem z urzędu prezydentki Park Geun-hye, która miała przejmować od niego korzyści finansowe.

Zależna od technologii i eksportu Korea Południowa zmaga się z gwałtownie rosnącą inflacją i a także ze słabnącym popytem, słabymi nastrojami konsumentów i biznesu oraz spowolnieniem wydatków.

Analitycy od dawna spodziewali się decyzji dotyczących dużych projektów M&A i inwestycji po powrocie Jaya Y. Lee, ponieważ źródła z Samsunga twierdzą, że takie decyzje mogą być podejmowane tylko przez Lee.

Lee jeszcze przed otrzymaniem prezydenckiego ułaskawienia pojawił się w maju w towarzystwie prezydenta Yoona i prezydenta USA Joe Bidena, gdy wspólnie odwiedzili zakłady produkcyjne Samsunga w Pyeongtaek. Koreański gigant może okazać się kluczowy w przezwyciężeniu kryzysu mikroprocesorów wpływającego negatywnie na produkcję elektroniki i motoryzacji na Zachodzie. W listopadzie ubiegłego roku Samsung wybrał Taylor w Teksasie jako lokalizację nowej fabryki chipów. Inwestycja ma wartość w sumie 17 miliardów dolarów.

Czytaj więcej

Europa i USA chcą produkować chipy. Długa droga do uniezależnienia się od Azji