Powstaje pierwsza na świecie baza tzw. cyfrowych bliźniaków (z ang. digital twins) dla zwierząt. To wirtualna kopia naszego psa czy kota (dotąd takie technologie stosowano głównie w przemyśle, gdzie – dzięki analizie danych oraz symulacjom – taki model np. fabryki umożliwia prognozowanie wielu zjawisk i rozwiązywanie problemów, zanim się one w ogóle pojawią). „Bliźniak” zwierzaka uwzględnia całą listę przebytych chorób, schorzeń, przyjmowanych leków, a nawet odzwierciedla aktywności danego pupila, jego tryb życia i inne zachowania. Za innowacją stoi szczeciński start-up Deor.
Największa baza danych o czworonogach
Spółka stworzyła wspólnie z firmą Trusted Twin pionierskie rozwiązanie w branży pet-tech. – To świetna okazja dla nas, aby wdrożyć naszą technologię na nieeksploatowanym dotychczas polu – przyznaje Marcin Kowalski, współzałożyciel Trusted Twin.
Cyfrowe bliźniaki firma wdrażała dotychczas w tradycyjnych biznesach. Wirtualny model zasobu lub procesu, mający wszystkie cechy i właściwości rzeczywistego odpowiednika, umożliwiał przy zastosowaniu analizy danych oraz symulacji prognozowanie wielu zjawisk. W przemyśle zastosowanie tej perspektywicznej technologii obniża koszty produkcji i umożliwia bardziej efektywny rozwój.
W branży pet-tech to jednak zupełne novum. Deor, który tworzy platformę z produktami dla czworonogów, chce w ten sposób możliwie dopasować je do potrzeb psów czy kotów. Ale gromadzone w ten sposób dane mogą pomóc również m.in. weterynarzowi przy postawieniu trafnej diagnozy. Szczeciński start-up ma ambicję stworzenia największej na świecie bazy danych o konkretnych zwierzętach.
Czytaj więcej
Sprzedaż subskrypcji staje się popularnym modelem biznesowym – szczególnie w sektorze nowych technologii.
Rynek wyhamował, ale tylko na chwilę
Popyt na zwierzęta domowe od lat utrzymuje się w Europie na wysokim poziomie, ale prawdziwy boom przyniosła pandemia. Jej koniec spowodował, jak wynika z danych firmy zoologicznej Pets4Homes, że zainteresowanie posiadaniem pupila gwałtownie spadło – w okresie między styczniem a kwietniem br. aż o 42 proc. rok do roku.
Poleciały za tym ceny czworonogów. Serwis Sifted pisze, że koszt szczeniaka stopniał średnio o 40 proc., a kota – o 20 proc. I cytuje Alessandro Di Trapaniego, współzałożyciela Grub Club, brytyjskiego start-upu produkującego karmę dla zwierząt domowych, który zauważa, iż ochłodzenie rynku sprzyja lepiej zarządzanym start-upom z branży pet-tech. – Inwestorzy szukają bowiem firm, które mają zdrowe marże – twierdzi Di Trapani.
Nie jest jednak tak, że rynek pet-tech się załamał – perspektywy są bowiem obiecujące. Analitycy z Global Market Insights prognozują, że w 2028 r. jego globalna wartość sięgnie 20 mld dol.
Czytaj więcej
TVN, Telewizja Polsat, Telewizja Puls i Grupa Kino Polska pracują nad pozwem o odszkodowania od Skarbu Państwa. Wszystko wskazuje na to, że miałby...
Czas na teleweterynarię
Część tego rynkowego tortu chcą przejąć młode, innowacyjne spółki znad Wisły. W branży tej jest co najmniej kilka wyróżniających się start-upów, jak m.in. PsiBufet (produkuje indywidualnie dopasowane posiłki dla psów), HiPets (stworzył platformę do umawiania wizyt u weterynarza, behawiorysty czy groomera) czy PetHelp (wdraża pakiety weterynaryjne dla psów i kotów wzorowane na pakietach medycznych dla ludzi – z rozwiązania w formie benefitu korzystają już m.in. pracownicy Rossmanna).
Są jeszcze: Appsilon (aplikacja dla straży leśnej w Gabonie do ochrony słoni – dzięki algorytmom weryfikuje zdjęcia z tysięcy fotopułapek), Appet (internetowy konfigurator doboru karmy i marketplace w jednym) czy Pets Diag.
Ten ostatni start-up to laboratorium, które wykonuje badanie EHAA z przesłanej sierści psa lub włosia konia (wskazuje zawartość mikro- i makroelementów oraz pierwiastków toksycznych w organizmie zwierzęcia). Test potrafi wykazać niedobory lub niekorzystne dla organizmu proporcje pierwiastków, które szybko doprowadziłyby do licznych dolegliwości i chorób. Wynik otrzymujemy online, a następnie konsultujemy z dietetykiem zwierzęcym (też online).
Eksperci nie mają wątpliwości, że teleweterynaria podbija świat. Marcin Maciąg z Pets Diag wskazuje, że start-up ma oddziały w wielu krajach, współpracuje z ekspertami z USA konsultującymi wyniki klientów z Dubaju czy Australii. I wieszczy boom. Katowicka spółka przewiduje, że w br. potroi przychody, a liczba wykonywanych przez nią badań wzrośnie z 2 do 6,5 tys.
Karol Zieliński, założyciel i prezes, start-up Deor
Jako pierwsi w światowej branży pet-tech wykorzystaliśmy technologię „digital twin” (z ang. cyfrowego bliźniaka) w celu stworzenia globalnej otwartej bazy zwierząt. Dane zebrane przy jej pomocy mają posłużyć do spersonalizowania wyborów zakupowych z niespotykaną dotąd dokładnością. „Digital twin” daje możliwość przetrzymywania wszelkiej dokumentacji zwierzęcia w formie cyfrowej, aby mieć do niej dostęp w dowolnym momencie. Firmy zoologiczne mogą mieć dostęp do danych umożliwiających lepsze dostosowanie ich usług do konkretnej grupy zwierząt. Mowa tu o aktywności danego zwierzaka, trybie życia i innych zachowaniach pupila. ∑