W liście otwartym wysłanym na wewnętrznym firmowym czacie pracownicy SpaceX potępili zachowanie Elona Muska. Dzień po opublikowaniu listu kilku pracowników pomagających w jego rozpowszechnianiu zostało zwolnionych. W liście, o którym jako pierwszy pisał serwis The Verge, krytykowano aktywność Muska na Twitterze oraz odnoszono się do niedawnych oskarżeń o molestowanie seksualne (którym Elon Musk zaprzecza).

Fakt zwolnienia pracowników biorących udział w rozpowszechnianiu krytyki Elona Muska miała potwierdzić „The New York Times” prezeska i dyrektorka operacyjna SpaceX Gwynne Shotwell.

– List, zaproszenia (do rozpowszechniania i podpisywania – przyp. red.) i ogólny proces sprawiły, że pracownicy poczuli się niekomfortowo, byli zastraszani i nękani i źli, ponieważ list wywierał na nich presję, aby podpisali się pod czymś, co nie odzwierciedlało ich poglądów. Mamy zbyt wiele ważnej pracy do wykonania i nie potrzebujemy tego rodzaju nadmiernego aktywizmu – cytuje wypowiedź Shotwell serwis Mashable.

Z informacji serwisu The Verge wynika, że Shotwell faktycznie potwierdza zwolnienie kilku pracowników w związku z listem oraz że SpaceX wszczęła w tej sprawie dochodzenie. W e-mailu do pracowników dyrektorka firmy zasugerowała pracownikom, by „skupili się na misji SpaceX”.

Czytaj więcej

Bot zyskał świadomość? Google musiało zwolnić jego twórcę

List otwarty grupy pracowników, którym nie podoba się aktywność Elona Muska, trafił do około 2600 z 12 tysięcy pracowników SpaceX. Nie jest znana liczba podpisów pod nim – pracownicy mieli możliwość podpisania cyfrowo rozpowszechnianego na MS Teams listu i/lub wypełnienia ankiety odnośnie jego treści. W liście czytamy:

„Zachowanie Elona w sferze publicznej jest dla nas częstym źródłem rozproszenia uwagi i zakłopotania, szczególnie w ostatnich tygodniach. Jako nasz CEO i najbardziej prominentny rzecznik Elon jest postrzegany jako twarz SpaceX – każdy tweet, który Elon wysyła, jest de facto publicznym oświadczeniem firmy. Bardzo ważne jest, by wyjaśnić naszym pracownikom i potencjalnym talentom, że jego wypowiedzi nie odzwierciedlają naszej pracy, misji ani wartości.”

Pracownicy SpaceX skarżyli się też na nierówne egzekwowanie obowiązujących w firmie zasad „No Asshole” (czyli „zero dupków”) i „Zero Tolerance” (odnoszącej się do molestowania seksualnego). Oprócz tego pracownicy domagali się w liście podjęcia działań wobec Muska. Po pierwsze chcą publicznego „potępienia szkodliwego zachowania Elona na Twitterze”, wyraźniejszego oddzielenia SpaceX od osobistej marki Muska oraz wyjaśnienia, jak prowadzone są polityki „Zero dupków” i „Zero tolerancji”.

SpaceX, poza wypowiedziami Shotwell, które wyglądają na odwracanie kota ogonem, nie komentuje listu pracowników. Warto zwrócić uwagę na fakt, że Shotwell wcześniej wysyłała do pracowników e-mail, w którym stwierdzała, że nie wierzy w zarzuty o molestowanie wobec Muska.

Elon Musk od jakiegoś czasu jest pod ostrzałem krytyki za swoje wypowiedzi i zachowania. Kontrowersje budzą jego tweety, a nawet operacja przejmowania Twittera, która może nie ruszyć do przodu. Musk twierdzi, że Twitter nie dostarczył danych dotyczących fałszywych/spamowych kont, podczas gdy Twitter twierdzi, że je przekazał i zamierza uzupełnić. Musk zapowiedział już, że po przejęciu w Twitterze będą redukcje zatrudnienia.