„Nowych zamówień w Rosji nie będzie. Białoruskich wyrobów nie zamawiamy od czasu zmuszenia przez reżim do lądowania w Mińsku samolotu linii Ryanair. Teraz, gdy Rosja zabija niewinnych ludzi, nie będzie też nowych zamówień z Rosji. Co do dostawców z Ukrainy, to ze względu na sytuację, są problemy z rozliczeniami”, powiedział Dainius Dundulis szef sieci handlowej Norfa.
Vidmantas Janulewicius szef Litewskiej Konfederacji Przemysłowców zapowiedział, że litewski biznes odwraca się od rosyjskiego agresora.
- Przede wszystkim nasi przedsiębiorcy chcą zrezygnować z importu surowców z Rosji. Nasz biznes musi szukać alternatywy.
Największa sieć handlowa Litwy - Maxima (w Polsce pod szyldem Stokrotka) informuje o usuwaniu z półek towarów rosyjskich i białoruskich. Sieć wstrzymała też nowe zamówienia od dostawców z Rosji i Białorusi.
„Monitorujemy listę podmiotów prawnych i nie współpracujemy z dostawcami z listy sankcyjnej” – poinformowała firma na portalu społecznościowym.