Rynek pojazdów użytkowych w Polsce rozwija się w dynamicznym tempie. Motorem wzrostu są przede wszystkim nasze firmy przewozowe, które należą do jednych z najlepszych w Europie.
- Jest to rekordowy rok jeżeli chodzi o sprzedaż nowych, a także używanych samochodów użytkowych. W pierwszym kwartale tego roku zanotowaliśmy rekordowy 40-proc. wzrost sprzedaży, gdzie średnia Unii Europejskiej wynosi 17 proc. – zaznacza Piotr Werner.
- Na koniec września nowych samochodów zostało w Polsce zarejestrowanych blisko 18 tys., więc jest to bardzo dobry wynik – dodaje.
Nasze ciężarówki pochodzą w dużej mierze z importu. Są one coraz lepiej wyposażone, m. in. w automatyczną skrzynię biegów, nowoczesne systemy radarowe czy wygodne miejsca do spania. Największym problemem dla rynku jest jednak ciągły brak kierowców.
- Większość kierowców, którzy jeżdżą w Polsce, ma powyżej 60 roku życia. Młodych kierowców brakuje, a gdyby było ich więcej, to ta sprzedaż dalej by rosła – podkreśla Werner. Jak dodaje, firma próbuje zaradzić temu problemowi oferując atrakcyjną możliwość rozwoju dla młodych ludzi oraz darmowe kursy.
Kto posiada największe udziały na tym rynku? – Stawka jest bardzo wyrównania, na zamknięciu tego roku będą się liczyły dosłownie sztuki. W obecnej chwili w segmencie samochodów ciężarowych i ciągników siodłowych króluje zarówno marka Volvo, jak i Scania, Mercedes czy DAF – mówi szef logistyki Volvo Trucks Polska.
Rynek pojazdów użytkowych znajduje się obecnie na progu wielkich zmian. Coraz więcej firm, w tym również i Volvo, inwestuje w rozwój samochodów elektrycznych i widzi w nim obiecującą perspektywę.
- Idziemy w kierunku samochodów zarówno elektrycznych, jak i zasilanych alternatywnymi źródłami paliw, jak chociażby metan i diesel. Skupiamy się na mniejszych samochodach elektrycznych do 12 ton, takie samochody są już dostępne na rynku, również w Polsce – mówi.
Coraz intensywniejsze prace są również prowadzone nad budową pojazdów autonomicznych. Niewątpliwie rozwiązałyby one problem z niedoborem pracowników na rynku, jednak czy to rzeczywiście dobre i bezpieczne rozwiązanie?
- Pierwsze testy już są za nami, grupa autonomicznych samochodów przejechała już przez Europę. Zobaczymy, jak to dalej będzie wyglądać. Myślę, że najpierw pójdziemy bardziej w kierunku zamkniętego transportu autonomicznego, czyli na przykład w kopalniach czy na budowach, gdzie te samochody będą prostsze w kontroli i nie będą stanowić relatywnie dużego zagrożenia. Do transportu międzynarodowego jeszcze chwilę poczekamy – twierdzi Werner.