Mówi się że nie ma miejsca na nowe hotele po Euro 2012 – jaka jest prawda?

Mamy dobrą koniunkturę i stabilny wzrost PKB, a te wielkości są ze sobą skorelowane.

Jaki jest powód rekordowego obłożenia hoteli w te wakacje?

Bogacą się ludzie i bogatsza jest infrastruktura drogowa. Dodatkowo miasta coraz lepiej skupiają się na promocji co powoduje, że ludzie przyjeżdżają i szukają noclegów.

Czy jest to efekt odwrotu od Egiptu czy Tunezji?

Ważne jest bezpieczeństwo, a Polska w tej kwestii zyskuje. Poza tym przy dobrej pogodzie, a tak bywało rok i dwa lata temu, to mamy wiele do zaoferowania.

Jakie są prognozy dla branży?

Tak szybko może już nie rosnąć czyli w tempie dwucyfrowym. W roku 2017 trend wzrostowy jeszcze się utrzyma.

Czy luksusowe sieci hotelarskie chętniej wchodzą do Polski?

Są już takie miejsca w Polsce, ale jeszcze nie ma miasta, które byłoby w stanie ściągnąć więcej luksusowych marek przez cały rok.

Jakie są główne problemy branży?

Brakuje dobrych i wykwalifikowanych pracowników. Chcą szybkich awansów i dość szybko odchodzą do innych podmiotów pokrewnych np. gastronomii.

Co Pan sądzi o konkurencji sieciowej typu AirBnB?

Jest to poszerzenie rynku. Nie możemy ich oficjalnie zwalczać, możemy jedynie konkurować, ale takie podmioty często działają jak hotele obchodząc wiele przepisów czy rozporządzeń, które obowiązują naszą branżę.