Według dziennika "Tribune" francuski państwowy bank inwestycyjny Bpifrance odmówił kredytowania inwestycji. Według dobrze poinformowanego źródła gazety, także banki komercyjne we Francji nie są zaangażowane w projekt ani dyskusję o nim.

„Francja ostatecznie nie poprze Arctic LNG 2. Organizacje: Amis de la Terre, SumOfUs i 350.org (pozarządowe organizację ekologiczne działająca na rzecz ochrony klimatu -red) z zadowoleniem przyjmują działania, które doprowadziły do tej decyzji” – napisano w oświadczeniu na stronie internetowej Amis de la Terre.

W maju przedstawiciele tych trzech organizacji pozarządowych protestowali pod gmachem francuskiego ministerstwa gospodarki w Paryżu przeciwko ewentualnemu wsparciu przez francuskie władze projektu koncernu Total wydobycia gazu w rosyjskiej Arktyce. Zwycięstwo ekologów poprzedziła trwająca ponad rok kampania.

Arctic LNG 2 to drugi po Jamal LNG projekt prywatnego rosyjskiego koncernu Novatek (Gazprom ma 19 proc. udziałów) produkcji skroplonego gazu ziemnego na dużą skalę. Baza surowcowa to złoża w Jamalsko-Nienieckim Okręgu Autonomicznym.

Projekt zakłada budowę trzech linii produkcyjnych o wydajności 6,6 mln ton każda (czyli 19,8 mln ton LNG rocznie). Udziałowcami są Novatek (60 proc.), a także francuski Total (10 proc.), chiński CNOOC (10 proc.), spółka zależna chińskiego CNPC - CNODC (10 proc.) oraz konsorcjum japońskich Mitsui & Co i JOGMEC - Japonia Arktyczny LNG (10 proc.).

Organizacje ekologiczne zarzucają inwestorom, że finansują przedsięwzięcie, które niszczy wyjątkowe środowisko Arktyki. Rosjanie lekceważą głosy ekologów. Wicepremier Aleksandr Nowak nazwał głosy w obronie przyrody Arktyki „hejtem”.