PGNiG ma obecnie zawarte umowy o świadczenie tzw. usługi biletowej z ośmioma podmiotami utrzymującymi w Polsce zapas obowiązkowy gazu ziemnego. W ich ramach koncern na zlecenie danej firmy gromadzi i przechowuje odpowiednią ilość błękitnego paliwa w podziemnych magazynach, w sposób zgodny z krajowymi i unijnymi regulacjami. „Wolumen zapasu utrzymywany w ramach usługi biletowej PGNiG na rok gazowy 2021/2022 wynosi ok. 316 GWh (gigawatogodziny – red.). To nieznaczny wzrost względem roku gazowego 2020/2021, kiedy wielkość tych zapasów wynosiła ok. 305 GWh" – informuje biuro public relations PGNiG. To niewiele, wziąwszy pod uwagę, że łączna pojemność magazynów w Polsce (wszystkie należą do koncernu) sięga 35,8 tys. GWh.
Czytaj więcej
Oddanie do użytku dwóch nowych otworów na złożu Ærfugl spowoduje, że koncern będzie pozyskiwał z niego o 0,22 mld m sześc. gazu ziemnego rocznie wi...
Tymczasem w chwili wprowadzania do swojej oferty usługi biletowej, co miało miejsce na początku 2017 r., PGNiG wiązało z nią duże nadzieje na istotny wzrost wyników. Nowa oferta pojawiła się wówczas w związku z nowelizacją prawa energetycznego, która wprowadziła przepisy rozszerzające obowiązek utrzymywania zapasów obowiązkowych gazu. W efekcie wzrosła liczba firm, które muszą tworzyć zapasy gazu, o ile będą chciały go importować. Wcześniej taki obowiązek miało praktycznie tylko PGNiG. Ze względu na tajemnicę handlową i zapisy regulujące kwestie poufności w zawartych umowach PGNiG nie ujawnia, z jakimi firmami ma zawarte umowy o świadczenie usługi biletowej.
Koncern posiada siedem magazynów, w których gromadzi gaz wysokometanowy, a więc ten, który jest powszechnie dostarczany siecią gazociągową – obecnie są one wypełnione w 96 proc. Niedawno zakończył rozbudowę instalacji w Kosakowie k. Gdyni. W efekcie pojemność magazynów wzrosła o 1,9 proc. Rynek będzie mógł z nich skorzystać na początku przyszłego roku. Dodatkowo koncern jest właścicielem dwóch magazynów gazu zaazotowanego w zachodniej Polsce o pojemności 260 mln m sześc. „Aktualnie prowadzone są prace analityczne dotyczące zasadności rozbudowy pojemności magazynowych w najbliższych latach. Strategia grupy PGNiG na lata 2017–2022 z perspektywą do 2026 r. zakłada zabezpieczenie pojemności magazynowych dostosowanych do popytu na rynku gazu" – podaje spółka.
Decyzja o budowie nowych magazynów gazu nie jest jednak łatwa. Kluczowym problemem jest konieczność ponoszenia na ten cel wysokich wydatków. Co więcej, takie obiekty stanowią tylko jedną z opcji zapewnienia dostaw gazu dla odbiorców. Inne to: zakup błękitnego paliwa na płynnych rynkach Europy Zachodniej, import LNG i korzystanie z magazynów poza Polską. „Spośród dostępnych opcji wybierane są najtańsze, do których z reguły nie należą nowe magazyny. Znacząco utrudnia to podejmowanie decyzji o realizacji nowych projektów" – twierdzi PGNiG. Istotny wpływ na rentowność ma też możliwość pozyskania dofinansowania takich przedsięwzięć i dostępność innych rozwiązań obniżających koszty pozyskania kapitału.
Nie zmienia to faktu, że inwestycje w magazyny są ważne, gdyż przekładają się na poprawę elastyczności systemu tworzenia zapasów i bezpieczeństwa paliwowego, szczególnie zimą, gdy zużycie gazu jest wysokie, lub w sytuacji zachwiania podaży surowca. Tymczasem Polska ma stosunkowo małe możliwości gromadzenia błękitnego paliwa, zwłaszcza jeżeli porównać je z możliwościami, jakie mają inne państwa europejskie. Jeszcze większe dysproporcje widać, gdy porówna się pojemności magazynowe z ilością zużywanego surowca.