Reszta Europy rusza z falą wyprzedaży później. We Francji i Włoszech zaczną się za dziesięć dni, podobnie w Hiszpanii. W Niemczech dopiero za ponad miesiąc.

U nas od dzisiaj taniej można kupować m.in. w Auchan, Tesco, Carrefourze, Realu, Media Markt, Ikei, Smyku. W Domach Towarowych Centrum totalnej wyprzedaży nie będzie, ale wielkie obniżki zapowiadają producenci wielu marek. Obniżki będą też w większości sklepów odzieżowych. Część z nich, m.in. Monnari czy Esprit sprzedawało taniej już przed świętami. Reserved czy House oficjalnie rozpoczynają wyprzedaż dzisiaj. Ceny będą niższe nawet 80 proc. Przeważnie jednak dotyczy to najmniej atrakcyjnych towarów. Najczęściej płaci się o 30 – 50 proc. mniej.

Pełnowartościowe towary można już dziś kupić od 30 do 50 proc. taniej

Aby w Londynie skorzystać z najlepszych okazji, trzeba było wczoraj wiele godzin przed otwarciem sklepów stanąć w gigantycznych kolejkach. Tylko przez Oxford Street przewinęło się pół miliona kupujących. Brytyjczycy są fanami zakupów po obniżonych cenach.

Podczas poświątecznych wyprzedaży wydadzą ponad 3 mld funtów. To jedna czwarta tego, co zostawili w sklepach, kupując świąteczne prezenty.

Taniej można będzie w najbliższym czasie kupić praktycznie wszystko – od żywności po kreacje od najsłynniejszych krawców. Kaszmirowy sweter, który kosztował 150 funtów, teraz można kupić za 75, wełniany męski sweter kosztuje nie 75, ale 40 funtów, smoking nie 199, lecz 99. Za torebkę Jeana-Paula Gaultiera trzeba zapłacić 300, a nie 600 funtów.