Reklama

Porozumienie w Budryku. Górnicy wracają do pracy

Gwarancja 15 proc. akcji pracowniczych, wyrównanie płac do poziomu Jastrzębskiej Spółki Węglowej w 2010 r., podwyżki za 2007 r. o 5 zł na dniówce i jednorazowe wypłaty po 680 zł dla pracowników dołowych – to najważniejsze postanowienia przyjętego wczoraj późnym wieczorem porozumienia między strajkującymi od 17 grudnia górnikami KWK Budryk a nowym właścicielem kopalni – JSW.
Porozumienie w Budryku. Górnicy wracają do pracy

Foto: Fotorzepa, Romek Koszowski Rom Romek Koszowski

– Wreszcie znaleźliśmy kompromis satysfakcjonujący obie strony – mówił tuż po godz. 22 Krzysztof Łabądź z Sierpnia ‘80, jednego z czterech związków, które prowadziły protest (pięć innych go nie popierało). – O godz. 24 zmiana nocna wchodzi normalnie do pracy.

Choć wynegocjowano spełnienie najważniejszych postulatów, otwarta zostaje kwestia płac na 2008 r. Wiadomo jednak, że podwyżki będą przynajmniej 8-proc., bo tyle dostaną górnicy w pięciu innych kopalniach JSW na mocy porozumienia z grudnia 2007 r.

Specjalna komisja od 1 lutego (w składzie sześciu przedstawicieli związków i trzech przedstawicieli zarządu JSW) zajmie się też standaryzacją płac we wszystkich sześciu kopalniach JSW, gdzie teraz różnice średniej płacy sięgają ok. 130 zł (a w poszczególnych grupach zawodowych nawet 400 zł). Płace mają być wyrównane do 2010 r.

– Podwyżki będą kosztowały nas od 18 do 26 mln zł, trwa dokładne liczenie, m.in. na podstawie średnich płac za 2007 r. – mówi Katarzyna Jabłońska-Bajer, rzeczniczka JSW. – Do 13 lutego wypłacone zostaną czternastki, a do 8 lutego pozostałe wyrównania płac za 2007 r. (w tym m.in. tzw. dojazdówek – red.).

Koniec strajku nie oznacza jednak, że w Budryku już dziś ruszy wydobycie węgla. – Wyższy Urząd Górniczy musi sprawdzić stan bezpieczeństwa kopalni, bo ciągle jest tam zagrożenie pożarowe. Konieczne jest też m.in. sprawdzenie sprzętu, który stał nieczynny przez półtora miesiąca – tłumaczy Jabłońska-Bajer.

Reklama
Reklama

– Natychmiast wydaliśmy zarządzenie o zjeździe inspektorów na dół – informuje Edyta Tomaszewska, rzeczniczka WUG.

– W wersji optymistycznej przyjmujemy, że wydobycie ruszy w poniedziałek – dodaje Jabłońska-Bajer.

Strajk w Budryku trwał 46 dni. Pod ziemią protestowało ponad 150 osób, z czego 30 prowadziło głodówkę. Na powierzchni okupowało kopalnię ok. 200 osób. Każda doba strajku to utrata średnio 2,7 mln zł przychodów. Protest pomniejszy też zyski kopalni za 2007 r. o 5 mln zł netto. Do tego dochodzi 5,5 mln zł rekompensat dla 15 współpracujących z Budrykiem firm zewnętrznych. – Będziemy chcieli wszystko nadrobić – zapewnia Łabądź.

Biznes
Ceny nowych aut spadają, brak minerałów w USA i hossa na rynkach wschodzących
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Biznes
Lotnisko Rzeszów-Jasionka to brama inwestycyjna Podkarpacia
Biznes
Rozwój przedsiębiorczości? Optymistyczne prognozy
Biznes
T-Mobile odsłania plan na 5 lat. 5G, internet domowy i miliardowe inwestycje
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama