Reklama

Patria chce wykorzystać potencjał Siemianowic

Fiński producent transporterów opancerzonych zamierza zainwestować w produkujące rosomaki Wojskowe Zakłady Mechaniczne

Publikacja: 03.06.2008 05:58

Dzisiaj Patria zainstaluje w Siemianowicach swoją placówkę, która ma dbać o interesy koncernu. Finowie zabiegają o udziały w śląskiej firmie, bo doszli do wniosku, że sami nie nie będą w stanie dostatecznie szybko wyprodukować bojowych pojazdów AMV x8, w ilościach, których potrzebują modernizujące się armie.

5 mld zł zapłaci armia za dostawę pierwszych 690 rosomaków w kilku różnych wersjach

– W ciągu najbliższej dekady zapotrzebowanie na bojowe transportery, odporne na miny-pułapki, sięgnie kilkudziesięciu tysięcy sztuk – mówi Grzegorz Hołdanowicz, redaktor fachowego ”Raportu WTO”. Zamówieniom nie podołają w pojedynkę najwięksi producenci. Już teraz na dostawę pojazdów czeka się co najmniej półtora roku.

W nadziei na przyszłe ogromne zyski Finowie gotowi są zainwestować w rozwój producenta rosomaków (polskiej wersji AMV x8) – m.in. w centrum serwisowe transporterów.

Patria (ponad 0,5 mld euro przychodów w 2007 r.) ma doświadczenie: prowadzi obsługę pojazdów bojowych dla sił ONZ w Libanie, Iraku, Afganistanie i Skandynawii.

Reklama
Reklama

0,5 mld euro wyniosły w 2007 roku przychody fińskiej Patrii. Dzięki koniunkturze mogą wzrosnąć

Koniunkturę na transportery nakręciły przede wszystkim operacje stabilizacyjne i interwencje sił międzynarodowych w lokalnych konfliktach. Zamawiający oczekują zazwyczaj natychmiastowych dostaw.

Pojazdy fińskiej konstrukcji, w tym rosomak, zyskały w Afganistanie dobrą opinię. 264 transportery Patria sprzeda w RPA, 84 pojazdy kupiła Chorwacja, a 135 Słowenia. Pilotażową partię AMV x8 zamówiły Zjednoczone Emiraty Arabskie. Także polska armia, która zakontraktowała 690 rosomaków za prawie 5 mld zł, planuje powiększenie zamówienia.

Patria chce się dogadywać z Bumarem, który też nie ukrywa apetytu na śląską spółkę. Prezes zbrojeniowego koncernu Edward Nowak potwierdził ”Rz”, że Bumar zabiega o szybkie włączenie nadzorowanej przez MON firmy do narodowego holdingu obronnego, bo w dużym stopniu finansuje bieżącą produkcję rosomaków.

Do oddania inwestorom udziałów w WZM nie spieszy się jednak MON. Wojskowi, którzy nadzorują spółkę, dobrze wiedzą, że lepiej mieć u siebie firmę realizującą strategiczne dostawy i dysponującą nowoczesnym, innowacyjnym produktem.

Biznes
Rada Pracodawców RP powiększona o nowych przedstawicieli biznesu
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Lotnisko Chopina czekają zmiany? Wiele zależy od decyzji rządu
Biznes
Jest decyzja prezydenta Nawrockiego w sprawie Lex Huawei
Biznes
UE stawia na europejskie produkty, presja na Iran, słabe dane z Polski
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama