W grudniu ma też zapaść decyzja, czy już czas na giełdowe zakupy. – W PZU trwają dyskusje nad strategią inwestycyjną na 2009 rok. Decyzja powinna być podjęta do połowy grudnia – mówi „Rz” Andrzej Ladko, nowy dyrektor zarządzający do spraw finansów w grupie PZU (wcześniej prezes PZU Asset Management).
Wyjaśnia, że w strategii określone zostaną też założenia aktywności grupy na rynku instrumentów dłużnych, nieruchomości. Rozważana jest ponadto możliwość zaangażowania grupy m.in. w fundusze private equity.
PZU jest jednym z największych inwestorów w Polsce. Grupa na koniec września dysponowała prawie 57 mld zł lokat. Ponad dwie trzecie tej sumy to pieniądze zabezpieczające wypłaty z tytułu sprzedanych polis. Reszta – środki własne.
Czy PZU szykuje się do kupowania akcji? – Giełda przypomina dziś raczej grę losową niż efektywny rynek zorganizowany, choć aktualne ceny są cenami niskimi – mówi Andrzej Ladko. Przyznaje, iż sądził, że moment na kupowanie akcji był wcześniej – pod koniec lata tego roku. – Myliłem się. Na jesieni giełda spadła dość gwałtownie. Na szczęście nie zwiększyliśmy naszych pozycji – dodaje. Tłumaczy, że nikt nie potrafi jednoznacznie stwierdzić, czy nadszedł już dobry moment na kupowanie akcji.
Dziś na giełdzie grupa ma ulokowane 1,7 mld zł (spółka majątkowa 2 proc. swoich aktywów, zaś PZU Życie 3,6 proc. aktywów). Jednak na początku 2007 r. wartość giełdowego portfela PZU sięgała 6 mld zł (10 proc. aktywów).