Reklama

Polski biznes nie boi się kryzysu gospodarczego

Większość przedsiębiorców nie zamierza w tym roku zwalniać pracowników. Co więcej, chcą dalej inwestować. Z sondażu „Rz” wynika, że w biznesie najbardziej przeszkadza nie kryzys, ale wysokie składki płacone na ZUS i NFZ

Publikacja: 02.01.2009 02:15

Polski biznes nie boi się kryzysu gospodarczego

Foto: Fotorzepa, Pio Piotr Guzik

– Są kłopoty, ale nie ma paniki w ocenie sytuacji gospodarczej – analizuje wyniki grudniowego sondażu Centrum Badań Marketingowych Indykator Andrzej Arendarski z Krajowej Izby Gospodarczej.

Większość menedżerów dobrze ocenia kondycję swojej firmy. Choć w porównaniu z podobnymi badaniami sprzed roku więcej osób przyznaje, że dzieje się w nich źle lub tak sobie. Teraz tak ocenia sytuację odpowiednio 15 i 27 proc., a w październiku 2007 r. były to 4 i 20 proc. Firmy odczuwają jednak skutki światowego kryzysu, bo ok. 39 proc. menedżerów ocenia, że sytuacja ich firm jest gorsza niż dwa lata temu. Tyle samo jednak uważa, że w tym czasie kondycja się poprawiła. Najwięcej niezadowolonych jest wśród małych firm, zatrudniających do dziewięciu pracowników. Połowa z nich gorzej ocenia sytuację swojej firmy niż dwa lata temu. Im większe przedsiębiorstwo, tym lepsza ocena. Gorzej wiedzie się firmom przemysłowym niż handlowym czy usługowym.

Jednak mimo przekonania o nieuchronnym spowolnieniu gospodarki dwie trzecie właścicieli i szefów ma zamiar w tym roku inwestować. Co czwarta firma zamierza rozpocząć nowe inwestycje, prawie 40 proc. kontynuować już rozpoczęte, a tylko 2 proc. myśli o ich przerwaniu.

Z naszego sondażu wynika także, że 70 proc. przedsiębiorców oczekuje, iż w tym roku powtórzy lub nawet polepszy ubiegłoroczne wyniki finansowe. To niejedyny dowód na optymistyczne przewidywania menedżerów. Co siódmy chce zwiększyć zatrudnienie, a 71 proc. je utrzymać. O zwolnieniach częściej myślą w firmach dużych niż w małych, rzadziej w handlowych i usługowych niż w produkcyjnych (20 proc.).

– Właśnie skończył się trzeci rok szybkiego wzrostu gospodarczego. Przedsiębiorcy są pod dużym wrażeniem tych lat i większą wagę przykładają do tego, co mają, a nie do nieznanej przyszłości – mówi prof. Stanisław Gomułka, główny ekonomista BCC. – Większość firm traktuje czas osłabienia gospodarczego co najwyżej jako brak szans na rozwój, ale nie jako okres walki o przetrwanie – dodaje Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek z PKPP Lewiatan. – Plany inwestycyjne cieszą, bo świadczą, że firmy pamiętają osłabienie gospodarcze z lat 2001 – 2002 i wiedzą, iż rozpoczynanie inwestycji dopiero w czasie poprawy koniunktury skazuje je na oddawanie rynku tym, którzy inwestowali wcześniej.

Reklama
Reklama

Pytani o najważniejsze bariery w prowadzeniu firm przedsiębiorcy najczęściej wskazują na wysokie składki na ZUS i NFZ, biurokrację i zagmatwane, niejasne przepisy.

[i]Badanie przeprowadzono od 11 do 17 grudnia 2008 r. na reprezentatywnej próbie 600 przedsiębiorców.[/i]

Biznes
Czy zagraniczne firmy powinny dostać publiczne pieniądze? Polacy odpowiadają
Biznes
Minister finansów Łotwy dla „Rzeczpospolitej”: Musimy pomagać Ukrainie aż do zwycięstwa
Biznes
Local content, weto Węgier ws. sankcji na Rosję i hossa w zbrojeniówce
Patronat Rzeczpospolitej
33. Gala Liderów Polskiego Biznesu – 35 lat Business Centre Club - odpowiedzialne przywództwo w czasach przełomu
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama