Reklama
Rozwiń
Reklama

Niemcy chcą akcje GPW

Deutsche Boerse zamierzą przejąć polską giełdę. Ale w kolejce po większościowy pakiet naszego parkietu stoją jeszcze trzy inne globalne rynki

Publikacja: 14.01.2009 03:49

GPW to średniej wielkości europejski parkiet. Pod koniec ubiegłego roku wartość spółek notowanych w

GPW to średniej wielkości europejski parkiet. Pod koniec ubiegłego roku wartość spółek notowanych w Warszawie stanowiła 1 proc. giełdowych firm ze Starego Kontynentu.

Foto: Rzeczpospolita

Niemiecka Deutsche Boerse rozważa zakup pakietu akcji Giełdy Papierów wartościowych w Warszawie – napisał wczoraj „Financial Times Deutschland”.

Z informacji „Rz” wynika, że niemiecka giełda jest jedną z czterech, z którymi resort skarbu prowadzi rozmowy o sprzedaży większościowego pakietu akcji. Oprócz Niemców są to amerykańskie NYSE Euronext i Nasdaq OMX oraz giełda w Londynie. – Wszystkie te firmy już przesłały do resortu skarbu listy intencyjne w sprawie objęcia akcji GPW. Chętnych jest więcej, ale tylko te rynki są brane pod uwagę – mówi „Rz” osoba zbliżona do transakcji.

Pytane przez nas o zainteresowanie prywatyzacją GPW cztery brane pod uwagę giełdy uchyliły się od odpowiedzi.

Według najnowszej strategii prywatyzacji GPW Skarb Państwa sprzeda maksymalnie 74 proc. akcji. Co najmniej 51 proc. obejmie inwestor strategiczny. A jak Skarb Państwa zamierza zabezpieczyć giełdę przed zredukowaniem jej w praktyce do roli lokalnego oddziału silniejszego konkurenta? – Pracujemy nad szczegółowymi zapisami w strategii, które zobowiążą inwestora do realizacji konkretnych inwestycji, m.in. przejęć – mówi minister Aleksander Grad. – Jeszcze za wcześnie, by mówić o konkretach.

Według byłego ministra skarbu Andrzeja Mikosza nie wszystkie z czterech globalnych giełd branych pod uwagę jako inwestorzy dają taką samą szansę na rozwój GPW w przyszłości.

Reklama
Reklama

– Uważam, że zarówno Deutsche Boerse jak i Nasdaq OMX to nie są rozwiązania optymalne. Dotychczas zrealizowana strategia dwóch pozostałych giełd wydaje się bardziej sprzyjać rozwojowi lokalnych rynków takich jak GPW – mówi „Rz” Andrzej Mikosz. —b.ch.

[ramka][b]Prawo co dnia wyjaśnia[/b]

We wrześniu ubiegłego roku prezydent Lech Kaczyński skierował do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o zbadanie zgodności z konstytucją nowelizacji ustawy o obrocie instrumentami finansowymi. Wstrzymało to automatycznie proces prywatyzacji GPW, mimo że zakwestionowany przepis nie dotyczył warszawskiej giełdy. Bez ustawowych zmian proces został zatrzymany, gdyż obecnie niemożliwe jest wypłacenie dywidendy z wypracowanego przez warszawski parkiet i Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych zysku. A to w opinii resortu skarbu jest niezbędne do przeprowadzenia prywatyzacji GPW. Nie wiadomo, kiedy nastąpi rozstrzygnięcie w tej sprawie, bo w 2008 r. TK rozpatrzył tylko jeden z pięciu wniosków skierowanych do niego przez prezydenta RP. Zamrożenie ustawy o obrocie instrumentami blokuje też m.in. wprowadzenie krótkiej sprzedaży na GPW oraz przyjęcie części zapisów unijnej dyrektywy MIFiD, która chroni interesy inwestorów. —w.i.[/ramka]

Biznes
Afera w koncernie Kałasznikow. Rosyjskie automaty z chińskimi częściami
Biznes
Piece gasną w hutach Rosji. Tysiące hutników traci pracę
Biznes
Projektantka Hello Kitty ustępuje ze stanowiska po 46 latach
Biznes
Szef Asseco zaskakuje. Rezygnuje z kilkuset milionów
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama