Reklama
Rozwiń
Reklama

Zapaść w Europie

Sprzedaż aut w 2008 r. zmalała o 7,8 proc. To największy spadek od 1993 r. – wylicza ACEA. W samym IV kw. rynek skurczył się o 17,8 proc. A w grudniu na plusie było już tylko pięć państw

Aktualizacja: 16.01.2009 01:28 Publikacja: 15.01.2009 21:36

Zapaść w Europie

Foto: AFP

Niewiele ponad 14,7 mln nowych aut osobowych zarejestrowano na naszym kontynencie w 2008 r. – podało europejskie stowarzyszenie producentów aut ACEA.

Europejski rynek spadł poniżej 15 mln sztuk, pierwszy raz od 2002 r. Ale i tak Stary Kontynent oparł się kryzysowi skuteczniej niż największy motoryzacyjny rynek świata w USA. Tam w ubiegłym roku sprzedaż spadła aż o 18 proc., do ok. 13,25 mln sztuk – wyliczyli analitycy serwisu AutomotiveNews. Jeszcze rok wcześniej przekraczała 16 mln.

Niemniej dane za cały rok nie pokazują prawdziwego obrazu tego, jak głęboka jest zapaść europejskiego rynku. W samym IV kw. spadek sięgnął 17,8 proc. Tak złego grudnia dilerzy nie mieli od 1996 r. – W wielu europejskich krajach IV kwartał przyniósł spadki 30 – 40, a nawet 50 proc. – komentuje Marek Konieczny, partner zarządzający Dealer Consulting Group. – Organizacje zrzeszające dilerów z Wielkiej Brytanii, Hiszpanii czy Irlandii są zgodne, że jeśli taka sytuacja utrzyma się przez dwa pierwsze kwartały tego roku, w krajach tych ruszy fala bankructw firm sprzedających samochody. Tak złej sytuacji nie było na tamtejszych rynkach jeszcze nigdy.

W najgorszej sytuacji są dilerzy z Łotwy i Islandii, gdzie sprzedaż w 2008 r. spadła o ponad 40 proc.

Analitycy uciekają od prognozowania rynku. Jest zbyt wiele niewiadomych dotyczących zachowania banków i leasingodawców, poziomu bezrobocia, nastrojów konsumentów w poszczególnych krajach itd.

Reklama
Reklama

– Pojawiają się jednak analizy mówiące o tym, że pierwsze symptomy ożywienia rynków europejskich mogą się pojawić w Europie w II kwartale – zaznacza Marek Konieczny.

Na razie jednak koncerny liczą straty. Największą przegraną marką na Starym Kontynencie okazała się Alfa Romeo. Z danych ACEA wynika, że liczba rejestracji w przypadku tych włoskich aut spadła w 2008 r. o 29,1 proc. Ponad 20-proc. spadki odnotowały także Lexus, Land Rover, Saab i Chrysler. Ostatnia z firm odnotowała też rekordowy spadek grudniowy – aż o 57,6 proc.

O ponad 10 proc. zmniejszyła się liczba rejestracji w przypadku m.in. Toyoty, Mitsubishi, Hondy, Hyundaia, Opla czy Seata. Przed spadkami w Europie w 2008 r. obroniły się jedynie: Jaguar (+12,6 proc.), Nissan (+8,8), Smart (+7), Dacia (+6,2), Mazda (+2,1), Audi (+0,2) i sportowe marki z grupy Fiata, czyli Ferrari i Maserati (+12,3). Jednak w samym grudniu już tylko trzy marki były na plusie: Smart, Lancia i Audi.

[ramka][b]Tadashi Arashima, prezes Toyoty Motor Europe[/b]

Jesteśmy przygotowani na dostosowywanie produkcji do popytu. Nawet na to, że w tym roku wyprodukujemy tylko 7 mln aut. Natomiast nie przewidujemy zamykania żadnych europejskich fabryk Toyoty – ani gotowych aut, ani komponentów. Przeciwnie, wypuścimy nowe modele, mamy więc nadzieję, że w Polsce pozostaniemy liderem. Mimo złych wyników finansowych za 2008 r. nie zamierzamy też zwracać się o pomoc państwową ani w USA, gdzie zależy nam na odrodzeniu wielkiej trójki, ani w Europie. Ubolewamy jednak, że polskie władze „ukarały" nabywców naszego najnowszego auta Avensis, dla którego silniki produkowane są w Polsce.

[i]not. d.w.[/i][/ramka]

Biznes
Afera w koncernie Kałasznikow. Rosyjskie automaty z chińskimi częściami
Biznes
Piece gasną w hutach Rosji. Tysiące hutników traci pracę
Biznes
Projektantka Hello Kitty ustępuje ze stanowiska po 46 latach
Biznes
Szef Asseco zaskakuje. Rezygnuje z kilkuset milionów
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama