Reklama
Rozwiń
Reklama

Chude czasy dla firm

Konsumenci muszą znów zacząć kupować. Wyniki finansowe amerykańskich korporacji poprawią się najwcześniej w 2010 roku

Publikacja: 26.02.2009 02:08

Giełdy tracą przez gospodarczy kryzys. Spółki z USA wypadają lepiej niż firmy z innych rynków. Choć

Giełdy tracą przez gospodarczy kryzys. Spółki z USA wypadają lepiej niż firmy z innych rynków. Choć obecne problemy gospodarcze rozpoczęły się za oceanem, to najmocniej ucierpiały giełdy z tzw. rynków wschodzących, do których należy m.in. polska Giełda Papierów Wartościowych.

Foto: Rzeczpospolita

Obecnie amerykańscy ustawodawcy są skoncentrowani na podejmowaniu doraźnych kroków w celu złagodzenia skutków kryzysu. Jednak na rezultaty wszystkich działań amerykańskiego rządu przyjdzie poczekać co najmniej kilka miesięcy.

– Jest mała szansa, żeby ożywienie gospodarcze rozpoczęło się, zanim zostaną kompleksowo rozwiązane problemy „złych” aktywów banków – mówi „Rz” Andrzej Rojek z Principal Lydian Asset Management w Nowym Jorku.

Niepewność co do przyszłości źle wpływa na inwestorów giełdowych. Obecnie amerykański rynek akcji wciąż pozostaje pod presją. – Cały kryzys zaczął się za oceanem, a tak naprawdę ich giełda spadła mniej od innych rynków. Ale rynki w USA są obecnie raczej przed kolejnym silnym ruchem spadkowym – ocenia Tomasz Jerzyk, analityk DM BZ WBK.

Przyczyny dalszych spadków w USA wydają się uzasadnione, bo wyniki finansowe firm zza oceanu są bardzo słabe. A zdaniem większości analityków i obserwatorów rynku amerykańskie przedsiębiorstwa nie mogą liczyć na szybką poprawę swojej kondycji. – Nie wydaje się, żeby oczekiwano wzrostu zysków amerykańskich spółek wcześniej niż w 2010 roku – dodaje Andrzej Rojek.

Te za miniony kwartał były bardzo słabe. Zyski 30 największych firm tworzących indeks Dow Jones spadły w porównaniu z IV kw. 2007 r. o prawie 40 proc.

Reklama
Reklama

A na amerykańskiej giełdzie ponaddwukrotnie wzrosła liczba firm, które zakończyły kwartał na minusie. Wśród nich największe straty poniosły Citigroup i Bank of America. Analitycy wskazują, że fatalne wyniki to nie tylko skutek inżynierii finansowej, ale całego amerykańskiego sposobu życia, który został przewartościowany. Z drugiej strony bez większych wydatków konsumentów nie uda się wyjść z kryzysu.

– Trzy czwarte amerykańskiej ekonomii zależy od indywidualnych wydatków. Nawet niewielkie zaciśnięcie pasa przez Amerykanów głęboko odbija się na calej gospodarce – mówi „Rz” Bogdan Chmielewski, szef działającej w Nowym Jorku Polsko-Słowiańskiej Federalnej Unii Kredytowej. Amerykanie w czasie kryzysu zaczęli oglądać każdego dolara, pokazują to m.in. dobre wyniki finansowe sieci tanich sklepów Wal-Mart.

[ramka][b]Ponad 100 lat indeksu[/b]

Dow Jones Industrial Average (DJIA) jest najstarszym, wciąż obliczanym indeksem dla akcji spółek notowanych na Giełdzie Papierów Wartościowych w Nowym Jorku. Stworzony przez Charlesa Dowa i statystyka Edwarda Jonesa wskaźnik po raz pierwszy został opublikowany 26 maja 1896 roku. Wtedy w jego skład wchodziły akcje 12 spółek. Dziś notowanych jest w nim 30 największych firm, a General Electric to jedyna spółka z pierwszego składu, która wciąż jest w nim obecna.

Największy dzienny punktowy spadek indeksu odnotowano 29 września 2008 roku. Wtedy stracił on 777,7 pkt. Wczoraj w ciągu dnia DJIA tracił 1,6 proc. i wynosił 7236,48 pkt. [/ramka]

Biznes
Afera w koncernie Kałasznikow. Rosyjskie automaty z chińskimi częściami
Biznes
Piece gasną w hutach Rosji. Tysiące hutników traci pracę
Biznes
Projektantka Hello Kitty ustępuje ze stanowiska po 46 latach
Biznes
Szef Asseco zaskakuje. Rezygnuje z kilkuset milionów
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama